Czeska Reformacja nie gościła tu chyba nigdy (nie licząc wspominek o męczenniku Husie). A skoro Reformacja - to nie może się obyć bez chorału!
Wspominamy dziś bowiem zaśnięcie w Panu Petrusa Herberta - niemiecko-czeskiego teologa, duchownego i poety.
W XVI wieku nie możemy mówić o narodowościach w ten sposób, jak rozumiemy je teraz - po XIX wiecznej rewolucji ludowej. Choć Herbert był Niemcem, po studiach w Królewcu i Wittenberdze rozpoczął pracę na terytorium dzisiejszych Czech jako niemieckojęzyczny kaznodzieja reformacyjny.
Został jednak “Czechem”, może nie dosłownie, choć kościelne już tak. Wstąpił bowiem do Braci Czeskich.
Napisał pieśń, którą w Śpiewniku Ewangelickim mamy pod numerem ŚE129 “Jezusa umęczenie”.
Niemiecki śpiewnik ewangelicki daje tej pieśni inną melodię. Melodię Braci Czeskich.
W języku polskim znalazłem tę melodię wykorzystaną do XV-wiecznej rzymskokatolickiej pieśni Władysława z Gielniowa “Żołtarz Jezusów” (inna nazwa: “Jezusa Judasz przedał za pieniądze nędzne”).
Ale co to za plot twist?! XV-wieczna katolicka pieśń (zakończona wezwaniem do odmawiania modlitw maryjnych) wyśpiewywana do protestanckiej melodii!
Wszystkiemu winna krakowska drukarnia Siebeneycherów - która drukowała i protestanckie kancyonały jak i rzymskie publikacje. I tam to wydrukowano pieśni czeskobraterskie.
Gdy będziecie więc słuchać tego zabytku polskiej literatury sakralnej, wiedzcie że melodia jest protestancka, czeska.
Ot - piękny przykład wzajemnego się obdarowywania pomiędzy tradycjami.
Link w komentarzu
Mąż Boleści,
Kościół Najświętszej Marii Panny przed Tynem, Praga
Chrystus trzyma kielich - symbol Husytów i ich postulatu Kielicha dla ludu
