Kościoły Chrześcijańskie, nie są wolne od tendencji sakralizowania form i tradycji, które przez wieki narosły.
Doktryna ewangelicka zawiera w sobie odrzucenie rzymskiego czy wschodniego rozumienia Tradycji jako dodatkowego (obok Pisma Świętego) nieomylnego źródła Objawienia. Mimo tego, tradycje własne są w wielu kościołach ewangelickich traktowane są w bardzo podobny sposób, jak Tradycja np. w kościele rzymskim.
W rozmowie z Kompletnie inaczej prof. Tomasz Polak (były prezbiter katolicki) zwraca uwagę na to, że system kościelny sakralizuje sam siebie, opakowuje swoje Przesłanie w przysłowiowe mury katedr, zaś wiara i Ewangelia w tych murach zanikają, ustępując miejsca systemowi.
Różnicę w sakralizacji systemu kościelnego pomiędzy kościołami protestanckimi (tzw pierwszej Reformacji), a kościołem rzymskim kreśli jako ilościową, a nie jakościową. Polecana rozmowa w komentarzu.
Gdy czytałem ostatnio o zmarłym niedawno Jürgenie Moltmannie zadziwiła mnie zbieżność diagnoz tego teologa z diagnozami prof. Polaka - chrześcijanie zbyt często tracą z horyzontu Pana, bo są zbyt zajęci “robieniem” chrześcijaństwa.
Zbyt często skupiamy się na kultywowaniu tego co było zawsze, tracąc sprzed oczu przyszłość - nadchodzącego Pana.
Luteranizm nie jest więc w żaden sposób “lepszym kościołem”, wolnym od stagnacji i oziębłości serc wierzących.
Instytucja i tradycje nie są Drogą, nie są Prawdą, ani nie dają Życia.
Tak jak każdy chrześcijanin, Kościół również jest jednocześnie święty i grzeszny.
Opuszczony kościół ewangelicki, Hettstedt, Niemcy
Napis głosi “Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem”
