Papieże na ołtarze czy w kalendarze?
Doczesne szczątki, które miały być dopuszczone do publicznego kultu (nazywane w tradycji katolickiej relikwiami) z miejsc pochówku były częstokroć przenoszone i wbudowywane w ołtarze. Lub w formie relikwiarza na nim umieszczane.
Taka osoba, nazywana u katolików “świętym”, otrzymuje również dzień wspomnienia liturgicznego mu dedykowany, co umożliwia katolikom modlitwę za wstawiennictwem takiego świętego.
Luterański kalendarz liturgiczny z USA wspominał wczoraj rzymskiego papieża, choć było to tylko wspomnienie świadka wiary, nie superbohatera, którego prosi się o wstawiennictwo, bo takiego nie praktykujemy.
Papież Jan XXIII, bo o nim mowa, rozpoczął w Kościele Rzymskim nową epokę, odnowy duchowości, pobożności, liturgii i prawa kanonicznego. Postulował on “aggiornamento” - uwspółcześnienie Kościoła Rzymskiego. To on też otworzył się na ekumenizm i szukanie wspólnych dróg z protestantyzmem i prawosławiem. W przemówieniu otwierającym Sobór Watykański II powiedział:
„Kościół katolicki w dzisiejszych czasach nie potrzebuje surowości, ale używania lekarstwa miłosierdzia. (…) Zamiast potępienia, Kościół wybiera dialog.”
Zaprosił on również do udziału w Soborze protestanckich i prawosławnych teologów w roli obserwatorów. To on również o wspólnocie ekumenicznej założonej we francuskim Taizé przez kalwińskiego duchownego powiedział “Ach Taizé! Ta mała wiosna!”.
Rzymskokatolicka odnowa, którą rozpoczął Jan XXIII doprowadziła do realizacji wielu postulatów Reformacji, np.: podkreślenie znaczącej roli Słowa Bożego w życiu chrześcijańskim, przetłumaczenie liturgii na języki narodowe, aktywny udział zboru w liturgii czy też odejście od kazuistycznej teologii moralnej (z mojego katolickiego doświadczenia: w Polsce trochę się to jeszcze nie przyjęło).
Amerykańscy luteranie w swoim kalendarzu liturgicznym wspinają czterech biskupów Rzymu, ale to Jan XXIII ze względu na swoje reformatorskie powołanie jest jedynym “posoborowym”.
Sam zaś jako tradycjonalista katolicki Sobór Watykański II krytykowałem powtarzając tezy o protestantyzacji katolicyzmu. Wtedy był to zarzut wobec Soboru, teraz zaś jako luteranin widzę w ostatnim rzymskim Soborze podmuch Ducha Świętego.
Odpowiadając na pytanie otwierające notkę - zdecydowanie nie na ołtarze! To dość makabryczne :D
Protestanccy uczestnicy Soboru Watykańskiego II
Zdjęcie ze strony America Magazine
