Polak, niekatolik, a w dodatku muzyk! A to w zupełności nie jest dziwne. Polski renesans to wręcz skarbnica polifonii, którą tworzyli w ogromnej części kompozytorzy poeci związani z Reformacją.
Wyjątkowo nie przynoszę Wam nikogo z Ewangelickiej Liturgii Godzin, a że polskiej nie ma, to przypomnę Wam o działaczu polskim działaczu Reformacj i kompozytorze, którego z miłością śpiewają zarówno chóry zawodowe jak i amatorskie.
Miał na imię Wacław. Wacław z Szamotuł.
Urodził się w okolicach 1524 roku, zaś z ideami reformacyjnym zetknął się prawdopodobnie w Krakowie, w którym od 1526 roku propagowanie Reformacji było karane śmiercią.
Pan jednak chciał, by idea odnowy Kościoła zagościła w sercu kompozytora, który współpracował z innym krakowskim reformacyjnym działaczem Andrzejem Trzecieskim. W Krakowie również działał Cyprian Bazylik - inny kompozytor i wydawca pierwszego protestanckiego przekładu Biblii. Bardzo artystyczne początki miała więc @ewangelicy krakow
Wacław z Szamotuł czerpał zarówno z poezji Trzecieskiego, jak i psalmów z wydanej przez Bazylika Biblii.
Pierwszy biograf Wacława podaje, że zmarł on kilka dni po śmierci swojego króla - Zygmunta Augusta, choć nie jest to pewne. Tak czy siak, byłby to lipiec i w końcówce tego miesiąca dzielę się z Wami jedną z moich ulubionych pieśni:
Spowiedź powszednia (Ach mój niebieski Panie), w wykonaniu Minimus.
Do słów Andrzeja Trzecieskiego (każda zwrotka rozpoczyna się kolejną literą jego imienia i nazwiska). Link w komentarzu
A-ch, mój niebieski Panie
Boże wszechmogący
W jedyności Trójce Świętej
Wiecznie królujący,
N-ie lża mnie upadłemu
A złości pełnemu
Jedno k tobie się uciekać,
Panu Bogu memu.
D-ałeś mi tę otuchę
W Piśmie przez Proroka,
śe ty śmierci nie poŜądasz
Grzesznego człowieka.
itd.
Wacław z Szamotuł
Antoni Oleszczyński, Raffaello Sanzio, XIX w.
