Polityka, władza, pieniądze - któraż tradycja religijna była od tego wolna?! No dobra, niektóre były blisko ze względu na odrzucenie idei państwa czy królestwa.
Wolność do wiary w co się chce, jak się chce i czy się w ogóle chce, podobnie jak rozdział religii od państwowości, kształtowała (i kształtuje) się długo. A kościoły chrześcijańskie, święte i grzeszne jednocześnie, mają swoje za uszami…
Nie inaczej jest ze Svenska kyrkan.
Wróciłem właśnie ze Szwecji (stąd tygodniowa przerwa w notatkach), pozwiedzałem muzea, porozmawiałem z historykami i znów utwierdziłem się w luterskiej eklezjologii - kościół jest instytucją nieutożsamialną z Kościołem. Dla Lutra Kościół to niewidzialne i mistyczne ciało Chrystusa, nie zaś instytucjonalny monolit. A ów monolit może mieć sporo za uszami.
Na przykład zakaz modlitw w domach.
W Szwecji domowe modlitwy, czytanie Pisma i rozważanie go przez osoby niespokrewnione (konwentykle biblijne) było zakazane aż do 1858 roku. Od tego momentu można było opuścić Kościół Szwecji i dołączyć do innego ruchu religijnego, zaakceptowanego przez państwo. Należało natychmiast dołączyć np do katolików lub baptystów - nie można było nienależeć do żadnej organizacji religijnej. Zaczęły powstawać więc domy misyjne innych wyznań, jeden z takich można odwiedzić w pierwszym na świecie skansenie - Skansen.
Do 1951 roku każdy obywatel Szwecji, który nie zmienił przynależności religijnej (a więc członek Kościoła Szwecji) MUSIAŁ być konfirmowany. Historyk, z którą rozmawiałem wspominała sama, jak mama jej powiedziała, że konfirmacja nie jest już wymagana i że nie musi do niej przystępować.
Do 1996 każdy noworodek, którego rodzic był członkiem Kościoła Szwecji automatycznie był do niego zapisywany. Można było więc być członkiem instytucjonalnego kościoła, bez chrzcielnej przynależności do Kościoła.
Do 2000 roku Kościół Szwecji był kościołem państwowym.
Moja szwedzka rozmówczyni w owym zespawaniu kościoła z państwem upatrywała stopniowej laicyzacji swojego społeczeństwa.
Opowiadała również, że czasami któryś z profesorów akademickich deklaruje konwersję na katolicyzm, nie chcąc swojego chrześcijaństwa przeżywać w instytucji z taką historią jak Kościół Szwecji.
W dniu radości z Niepodległej, Bogu dziękuję za wszystkich rodziców niepodległości i za to, że w wolnej ojczyźnie należę do kościoła mniejszościowego - bo dzięki temu pokus światowych dla kościoła jest mniej.
Pierwsze tłumaczenie biblii na język szwedzki,
Johan Gustaf Sandberg, 1830
Tłumaczenie to nazywa się “Biblią Wazy” (szw. Vasabibeln) i jest to tłumaczenie niemieckiej Biblii Lutra na szwedzki
