Przejdź do treści
Sola Scriptura To Bzdura
Wróć
Pruskie wpływy nie ominęły również i ewangelickiej liturgii. Nie ominęły jej...

Pruskie wpływy nie ominęły również i ewangelickiej liturgii. Nie ominęły jej...

Pruskie wpływy nie ominęły również i ewangelickiej liturgii. Nie ominęły jej również powojenne zawirowania. Można się na historię obrażać, można udawać, że jej nie było, kalendarz liturgiczny Kościół Ewangelicko-Augsburski (Luterański) w Polsce jest jednak nieubłagany:

1 listopada można wspominać Świętych Pańskich (ŚE int. 93) lub wszystkich umarłych (ŚE int. 94)

Zmarłych można też wspominać w Niedzielę Wieczności - ostatnią, eschatologiczną niedzielę ewangelickiego kalendarza liturgicznego. Ta obchodzona zaś będzie w tym roku 23 listopada. W krajach niemieckojęzycznych nazywana również niedzielą umarłych (Totensonntag). Została ustanowiona w 1816 roku przez pruskiego króla ku pamięci żołnierzy poległych w wojnach napoleońskich.

I tak już została w tej części Europy.

Powiem (a może napiszę!) Wam, że nie lubię tej zbitki “niedziela umarłych”, tego Totensonntagu. Niedziela jest dla mnie zawsze wspomnieniem chwalebnego zmartwychwstania naszego Pana, taką małą paschą, którą celebruję z moim zborem i z braćmi innych wyznań. Dlatego ani katolicka “msza o dusze zmarłych” ani ewangelicka “niedziela umarłych” nie mieszczą się w mojej osobistej pobożności.

Kościół Ewangelicko-Augsburski (Luterański) w Polsce składa się ze zborów, które w biegu dziejów podlegały m.in. konsystorzom luterańskim, unijnym, lub dwuwyznaniowym luterańsko-reformowanym. Stąd dziś taka różnorodność zwyczajów liturgicznych w naszym kościele.

Ja też mam swoją osobistą historię, Pan wiódł mnie do luteranizmu z Rzymu, bardzo ortodoksyjnego, “przedsoborowego” Rzymu, tego nieskażonego “modernizmem”. Stąd też korzystając z różnorodności ewangelickiej liturgiki wspominam swoich bliskich zmarłych, jak i wszystkich, którzy szli przede mną na początku listopada, wraz z moją katolicką rodziną.

To jedno z moich ulubionych świąt - daje mi poczucie zakorzenienia w czymś większym ode mnie.

Daje mi, karłowi, ramiona olbrzymów do stania, bym widział więcej i widział dalej.


W komentarzu coś dla Was zaśpiewam :) Nie sam, lecz z chórem, który założyłemJohann Christoph Bach (z TYCH Bachów), Der Mensch, vom Weibe geboren

Człowiek zrodzony z kobiety,

żyje krótko i jest pełen niepokoju.

Rozkwita jak kwiat i opada,

ulatuje jak cień i nie trwa.

Ach, jak marne, ach, jak ulotne jest życie,

Tak dane jest człowiekowi.

Ledwo się narodził,

Już jest skazany na śmierć.

Ludzkie życie, które jest tak ulotne,

jak cień,

Który mieliśmy u swego boku.

Ledwo się narodził,

Już jest skazany na śmierć.


Epitafium księcia Jana Fryderyka II

Nicolaus Bergner, koniec XVI w.

Kościół Miejski, Coburg

./image.jpg



Udostępnij:

Poprzedni wpis
Polityka, władza, pieniądze - któraż tradycja religijna była od tego wolna?! No...
Następny wpis
Luter-sabotażysta, bo tak możnaby popatrzeć na przybicie tez przeciw handlowi...