Przejdź do treści
Sola Scriptura To Bzdura
Wróć
Rzymscy katolicy to wszędzie wcisną Pannę Marię - nawet tam, gdzie jej nie było...

Rzymscy katolicy to wszędzie wcisną Pannę Marię - nawet tam, gdzie jej nie było...

Rzymscy katolicy to wszędzie wcisną Pannę Marię - nawet tam, gdzie jej nie było :D Nie umniejszając oczywiście Bogurodzicy, która ma chwalebne miejsce w moim luterskim serduszku, jeżeli autor hymnu z II wieku naszej ery nie umieścił jej w nim, to nie uważam, by trzeba było go poprawiać. A nie chodzi o byle jaki hymn, ale o NAJSTARSZY zachowany hymn chrześcijański, który nie pochodzi z Biblii.

Mowa o “Phos Hilaron”.

W oryginale hymn jest hymnem trynitarnym - jest to szacowany na połowę lat setnych tekst, który Ojca, Syna i Ducha Świętego wprost nazywa Bogiem. Jednym!

Dominikanie w śpiewniku liturgicznym “Niepojęta Trójco” przy pieśni “Radosna Światłości” podają za źródło tekstu II wiek, podają również nazwę, na którą tłumaczy się “Phos Hilaron”. Ale to nie jest ta pieśń.

Dominikanie się więc nie popisali.

Oryginalny tekst (tłumaczenie ze strony polskiego Kościoła Prawosławnego):

Pogodna światłości świętej chwały nieśmiertelnego Ojca niebios,

Świętego, błogosławionego, Jezu Chryste.

Przyszliśmy na zachód słońca, widząc światłość wieczorną,

śpiewamy Ojcu, Synowi i Świętemu Duchowi, Bogu.

Boś godzien jest, by w każdym czasie śpiewano Tobie zbożnymi pieśniami,

Synu Boży, co życie dajesz, przeto świat Cię sławi.

Podczas gdy w ich śpiewniku w pierwszej z dziesięciu (!) zwrotek mamy:

Tobie śpiewamy, Synu Maryi…

Może ktoś z Was wie, skąd dominikanie wzięli swój tekst?

Niemieccy ewangelicy związani z Evangelische Michaelsbruderschaft mają wersję poprawną w swojej Liturgii Godzin (Tagzeitenbuch). Polscy ewangelicy nie mają żadnej.

Ale ja mam! I chcę się nią z Wami podzielić. Ba! Chcę ją nawet z Wami zaśpiewać. Już w najbliższą sobotę w mojej krakowskiej parafii nasze nieszpory poprzedzi Lucernarium - liturgiczny obrzęd zapalenia światła, towarzyszącego modlitwie chrześcijańskiego zboru, któremu towarzyszy śpiewanie Phos Hilarona.

Ale to nie koniec zaproszeń :) Założyłem stronę internetową, gdzie poza tym portalem możecie czytać moje notatki (w tym kanał RSS), dodać automatycznie do kalendarza nadchodzące krakowskie warsztaty liturgiczne, czy “obczaić” pieśni, które gromadzę w swoim osobistym kancjonale. Możecie tam posłuchać jak śpiewam, ale też poćwiczyć samemu dzięki odtwarzaczowi do opracowanych przeze mnie nut. Możecie również je pobrać jako MXL lub PDF, edytować, śpiewać - modlić się!

Kancyonał Dzięgielów to przewrotna nazwa, którą tej zakładce nadałem. Po pierwsze nawiązuje nazwą do tytułu starego polskiego śpiewnika Psałterz Dawidów, po drugie do mojego nazwiska, po trzecie do miejscowości na Śląsku Cieszyńskim, w której odbywają się wydarzenia, którym towarzyszy muzyka zdecydowanie nietradycyjna.

Bo, jak mawialiśmy w moim chórze, dobry kompozytor, to martwy kompozytor :D


Plakat z zaproszeniem na wydarzenie w mojej parafii :)

./image.jpg


Udostępnij:

Poprzedni wpis
Duplex, Simplex, Semiduplex - brzmi jak nazwy firm zakładanych w Polsce po...
Następny wpis
Czymś co mnie w luterańskich liturgiach wkurza najbardziej to chyba afiszowanie...