Sanctus (łac. Święty) w tradycji luterańskiej jest zwieńczeniem modlitwy liturga zwanej prefacją - modlitwy dziękczynnej przed konsekracją chleba i wina.
Jako zbór chrześcijański zgromadzony na nabożeństwie, wraz z Kościołem wszystkich czasów, wraz z całym niebem wyśpiewujemy chwałę Tego, który zaraz będzie karmił nas Swoim ciałem i Swoją krwią.
Hymn ten historycznie był łączony z Benedictus (łac. Błogosławiony - Błogosławiony który idzie w imię Pańskie).
W takiej połączonej wersji (Sanctus + Benedictus) mamy na przykład chorał Bacha BWV 325 “Heilig, Heilig, Heilig”.
W liturgiach średniowiecznych zdarzało się, że Sanctus był wykonywany przed konsekracją, zaś Benedictus już po, choć nie zawsze :)
W miejscu Benedictusa wykonywano czasami utwory “in loco Benedictus” (łac. w miejscu Benedictusa).
Takim utworem jest np. renesansowy motet “Tu solus qui facis mirabilia” (łac. Tyś jeden, który czyni cuda) Josquina Desprez’a ( <3 )
W polskim porządku nabożeństwa luterańskiego Benedictus jest zalecaną, choć nieobligatoryjną częścią Sanctusa.
Utwór “Tu solus qui facis mirabilia” (in loco benedictus), bywał śpiewany po konsekracji chleba i wina.
Tyś jeden, który czyni cuda,
Tyś jeden Stwórcą i nas stworzyłeś;
Tyś jeden jest Odkupicielem i nas odkupiłeś
Swoją krwią najświętszą.
W Tobie jedynie mamy schronienie,
W Tobie jedynie ufamy,
Nikogo innego nie czcimy,
Jezu Chryste!
Ku Tobie wylewamy nasze modlitwy,
Usłysz nasze błagania
i daj to, o co prosimy
o Królu dobroci!
Kochać innego
byłoby zwodnicze;
Kochać innego,
głupstwem i grzechem by było.
Usłysz nasze wzdychanie,
napełnij nas Swoją łaską,
o królu królów!
Byśmy mogli pozostać w służbie Twojej,
z radością
na wieki.
Adoracja imienia Boga
Francisco Goya, XVII w.
Saragossa
