Doświadczenie opuszczenia, bezsensu życia i egzystencjalnej pustki znajduje swoje ukojenie w Chrystusie, o czym pisał Søren Kierkegaard, o którym wczoraj wspomniałem.
Ten stan nie jest wyłącznie osobistym doświadczeniem duńskiego myśliciela. Średniowieczne hymny często przekazują nam zapis duchowych i mistycznych przeżyć.
Jednym z takich hymnów jest “In tenebris nostræ” (łac. W ciemnościach naszych).
Reformacja luterańska łacińskie chorały tłumaczyła na języki narodowe i w ten sposób do zreformowanej liturgii trafiła średniowieczna teologia, w języku zrozumiałym dla gromadzącego się na nabożeństwie zboru.
W XVI wieku “In tenebris nostrae” zostaje włączone do luterańskich kancjonałów jako “Wenn wir in höchsten Nöten sein”.
Polski Śpiewnik Ewangelicki pod numerem 419 posiada wersję tej pieśni pt. “Gdy bieda jest najcięższa już” (z trochę uproszczoną rytmiką niestety).
W pierwszym komentarzu nie załączam żadnego opracowania wielogłosowego, czy tzw. “muzyki poważnej” - zamiast tego linkuję fragment nabożeństwa z kościoła Mateusza Ewangelisty z Monachium. Zbór z akompaniamentem organów śpiewa pieśń, która ma prawie 500 lat!
Ewangelicka liturgia przechowuje śpiewane zabytki, których teksty sięgają jeszcze do średniowiecznych mistyków i myślicieli.
Tekst pieśni ze Śpiewnika Ewangelickiego (wybrane zwrotki):
- Gdy bieda jest najcięższa już
i nie masz wyjścia ani rusz,
a rady i pociechy brak,
nie zjawia się pomocny znak.
- Do Ciebie się podnosi duch:
ze łzami i wśród rzewnych skruch
prosimy, byś nam łaskaw był
i rózgę nas karzącą skrył.
- Do Ciebie idziem, Tyś nasz Pan!
Ach spojrzyj na nasz nędzny stan,
jak się tu mnoży pokus trąd
i jak nam zguba grozi stąd.
- Na grzech nasz, Panie, w łasce patrz,
od winy nas uwolnić racz;
z uścisków wyjść dopomóż nam,
kajdany utrapienia złam.
Zdjęcie monachijskiego Kościoła Ewangelisty Mateusza ok. 1888.
Kościół został zburzony przez nazistów w 1938.
Miała to być manifestacja siły wobec bawarskich luteran, którzy stawiali opór nazyfikacji ich lokalnego kościoła.
