Kilkanaście dni temu pisałem o zbieżności poglądów współczesnego filozofa Tomasza Stawiszyńskiego z luterańską antropologią, którą wyłożył w artykule Więź.
Po wysłuchaniu rozmowy Tomasza Terlikowskiego z tym filozofem, nagranej dwa lata owym artykule, raz jeszcze wracam do luterańskich wątków (jak mi się zdaje) tego autora.
Choć nazywa się “Stawiszyński katolikiem? Dlaczego to chrześcijaństwo ma odpowiedzi”, mógłbym równie dobrze wymienić tytułowe i prowokacyjne słowo “katolikiem” na “luteraninem” czy po prostu “chrześcijaninem”.
Rozmowa jest bardzo gęsta w treści z granicy filozofii i teologii (takie lubię najbardziej). Choć pojawia się tam wiele nazwisk, w tym Leszka Kołakowskiego (przeszedł drogę od wojującego marksizmu do postawy przychylnej chrześcijaństwu), to dwa nazwiska wymienione w tej rozmowie wezmę na tapet:
Pascal oraz Kierkegaard.
Pascal jest autorem słynnego “zakładu Pascala”, który bardzo często w strywializowanej formie jest używany do argumentowania, że wierzyć się “opłaca”, bo zapłatą za wiarę jest życie wieczne.
Stawiszyński zwraca uwagę na to, że ów “zakład Pascala” jest zagadnieniem egzystencjalnym, a nie boską księgowością. Dlatego stawia go obok duńskiego luteranina - Kierkegaarda, który ratunek z nędzy ludzkiej egzystencji widzi w Chrystusie.
Samo nazwisko duńskiego myśliciela jest innym wariantem wymowy słowa kirkegård oznaczającego cmentarz.
Wspaniałe nazwisko dla egzystencjalisty :D
Søren Aabye Kierkegaard wspominany jest w kalendarzu liturgicznym amerykańskich luteran 11 listopada.
Rozmowę polecam bardzo, bardzo gorąco! Link w komentarzu.
Dolina łez, fragment
Gustawe Doré, 1883
