Przejdź do treści
Sola Scriptura To Bzdura
Wróć
Ostatnia dyskusja pod postem o apologetyce kręciła się dookoła Karla Gustava...

Ostatnia dyskusja pod postem o apologetyce kręciła się dookoła Karla Gustava...

Ostatnia dyskusja pod postem o apologetyce kręciła się dookoła Karla Gustava Junga i jego krytyki protestanckiego podejścia do mistyki. Wydaje mi się, że nie bez znaczenia jest fakt, iż Jung wychowany był w duchu reformowanym (w uproszczeniu: kalwińskim). Ta tradycja teologiczna kładła duży nacisk na przepaść dzielącą to co boskie i to co ziemskie. W swojej trosce o zachowanie radykalnej odrębności Boga, rezygnowała nawet ze sztuki oraz muzyki w nabożeństwie.

Luteranizm, choć dalej podejrzliwy wobec cudów i objawień, nie zrezygnował ani ze sztuki, ani z muzyki. Przeciwnie, Jana Sebastiana Bacha nazywa Piątym Ewangelistą (pisałem o tym w notce w dniu jego liturgicznego wspomnienia).

W kantatach Bacha pojawiają się dialogi mistyczne - pomiędzy duszą (najczęściej sopran), a Jezusem (bas).

Bach opracowywał również chorały w których dusza ludzka stęskniona jest pociechy, lub cieszy się na nadchodzące życie wieczne obiecane w Świętej Ewangelii.

Chorały takie były już wykorzystywane w luterańskiej liturgii już wcześniej, czego przykładem niech będzie “Jesu, meine Freude” (niem. Jezu ma radości), którego tekst napisał Johann Franck, muzykę skomponował Johann Crüger, Bach zaś opracował ów chorał w swoim pogrzebowym motecie o tej samej nazwie (motet BWV 227 Jesu meine Freude).

Link w załączniku.

Tekst pierwszego chorału z motetu:

Jezu, ma radości,

Duszy mej miłości,

Drogi Jezu mój,

Kiedyż za swym Panem

Tęsknić już przestanę,

Głos usłyszę Twój?

Tyś jest oblubieńcem mym;

Nic milszego ponad Ciebie

Nie znam tu ni w niebie.


Chrystus pocieszyciel

Ary Scheffer, XIXw.

./image.png



Udostępnij:

Poprzedni wpis
Kilkanaście dni temu pisałem o zbieżności poglądów współczesnego filozofa...
Następny wpis
Apologetyka to słowo często kojarzone jest z bronieniem swojej sprawy....