Heretyka nie zawsze palono, czasami go “tylko” bito ;-)
Nie, nie będę dziś pisał o Ariuszu, którego policzkować miał ponoć sam Mikołaj z Miry.
W przededniu Święta Reformacji będę pisał o jednym ze zwiastunów teologii reformacyjnej (a w tym przypadku reformowanej) - benedyktyńskim mnichu Gotszalku z Fuldy.
Gotszalk to teolog z IX wieku, którego działanie przypadało na epokę karolińską. Jako dziecko został oddany jako oblat do klasztoru benedyktyńskiego w Fuldzie. Oblacja była ofiarowaniem dziecka do klasztoru, aby zostało mnichem. Było to dość powszechne zjawisko w średniowieczu.
Pod okiem opata Hrabanusa Gotszalk dorasta i formuje się w opactwie. Poprzez swoją lekturę Pisma Świętego oraz pism Augustyna doszedł do podobnych wniosków co Jan Kalwin 700 lat później.
To nie Kalwin pierwszy pisał o podwójnej predestynacji czy o ograniczonym pojednaniu (tzn, Bóg nie chce zbawienia wszystkich i nie za wszystkich umarł - jedynie za wybranych). Tezy takie głosił również ów Gotszalk.
(EDIT: w komentarzu Rycerz Tulipanów mnie poprawia odnośnie Kalwina a inny teolog pisze, że wiele zależy od interpretacji dzieła Kalwina “Institutio Christianae Religionis”).
Za te poglądy na Synodzie w Mainz, któremu przewodniczy wspomniany wcześniej Hrabanus (już nie jako opat, lecz arcybiskup Mainz), Gotszalk zostaje oskarżony o herezję i pobity przez zgromadzonych. Synod kończy się wygnaniem Gotszalka z ziem władcy Ludwika Niemieckiego.
Luteranizm nie podziela wiary w podwójną predestynację, ani nie wierzy w ograniczone pojednanie. Nie wierzymy w przeznaczenie do potępienia. Wierzymy również, że Bóg chce zbawienia wszystkich i za wszystkich umarł na Krzyżu.
Historię Gotszalka przytaczam dlatego, by pokazać, że Luter i Kalwin nie byli ani pierwsi, ani jedyni, którzy w traktatach o zbawieniu człowieka akcent kładli na łaskę Boga, a nie na ludzkie uczynki.
Reformacja nie była ani “wielkim wybuchem” Ducha Świetego, ani “wielkim wybuchem” wielkiej herezji. Kościół trwał i trwa, a Duch Święty ożywia serca i umysły wierzących bez oglądania się na cezurę roku 1517go. Jak powiada Eklezjastes:
Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Wnętrze byłego klasztornego kościoła świętego Michała
Fulda, Niemcy
