Przejdź do treści
Sola Scriptura To Bzdura
Wróć
"Przyjemność, którą czują współcześni słuchacze utworu takiego jak Jesu, meine...

"Przyjemność, którą czują współcześni słuchacze utworu takiego jak Jesu, meine...

“Przyjemność, którą czują współcześni słuchacze utworu takiego jak >>Jesu, meine Freude<< (…) może kolidować z naszym postrzeganiem śmierci.”

Tak pisze Nederlandse Bachvereniging w opisie do swojego wykonania Bachowego motetu pogrzebowego.

Motet ten rozpoczyna się i kończy chorałem, który polscy ewangelicy znajdą w Śpiewniku Ewangelickim pod numerem 795 “Jezu, ma radości”.

Ba! Motet ten rozpoczyna i kończy się słowami “Jezu, ma radości”!

No dobra, o co całe halo?

Katolicka liturgia pogrzebowa skupiona jest na niepewności co do pośmiertnego losu wierzącego. - tylko Pan zna los ludzki. I do tego momentu sam mógłbym nazwać się katolikiem. Dalej jest jednak już mniej “ekumenicznie”. Żyjący katolicy zachęcani są do modlitwy za zmarłego oraz sprawowania w jego intencji nabożeństw komunijnych (mszy), oraz uzyskiwania odpustów. Katolicy wierzą, że skraca to potencjalne męki czyśćcowe i pomaga duszy osiągnąć doskonałość zanim wejdzie się do chwały zbawionych w niebie.

Zanim przejdę do perspektywy luterańskiej, trzeba oddać hołd dwóm innym Janom - Franckowi oraz Crügerowi. Pierwszy napisał słowa, drugi muzykę, do luterańskiego chorału, który dla Jana Sebastiana Bacha stanie się punktem wyjścia w komponowaniu swojego motetu.

Pieśń ta jak w soczewce skupia wiarę w to, że wierzącego po śmierci czeka już tylko Pan. Żadnych czyśćów, szeoli, limbusów i komór celnych.

Stąd luterańska (a jak wierzę, chrześcijańska) perspektywa śmierci to radość na spotkanie ze swoim Barankiem i Oblubieńcem (jak mówi tekst pieśni). Nie ma miejsca na niepewność - obietnice Pana nie zawodzą.

Link to utworu w pierwszym komentarzu.

Bardzo, bardzo gorąco to wysłuchania go z niepoetyckim, lecz dosłownym tłumaczeniem tekstu. Można wtedy wysłyszeć które słowa Piąty Ewangelista podkreśla różnymi środkami wyrazu.


Alegoryczne przedstawienie Chrystusa jako baranka stojącego na ewangeliarzu.

Kościół xx. Zmartwychwstańców w Krakowie, gdzie miałem wczoraj rozkosz ze śpiewania dwóch chorałów z motetu “Jesu, meine Freude” wraz z Frizzante Vocale (jeżeli chcecie nas wesprzeć, to zapraszam do polubienia i obserwowania na FB i Instagramie)

./image.png



Udostępnij:

Poprzedni wpis
Heretyka nie zawsze palono, czasami go "tylko" bito ;-) Nie, nie będę dziś...
Następny wpis
Bóg jest jeden w trzech... maskach 😱 Łacińskie słowo oznaczające osobę to...