Słuchaj, synu, nauk mistrza i nakłoń ucho swego serca.
Tak rozpoczyna się Reguła Świętego Benedykta, twórcy i kodyfikatora zachodniego ruchu monastycznego, napisana około 1500 lat temu!
Benedyktyni towarzyszyli mi w pierwszym tygodniu nowego roku. Ostatni tydzień, pomimo kilku okazji, upłynął w ciszy na tej stronie nie bez powodu - spędzałem go w tynieckim opactwie benedyktyńskim na ewangelickich rekolekcjach w ciszy, wraz z kilkoma innymi rekolektantami. Dlatego też moja 115-ta notka na tej stronie, a pierwsza w nowym roku pojawia się dopiero ósmego stycznia.
Ruch kontemplacyjnych rekolekcji w ciszy to raczej nowość w polskim ewangelicyzmie, w Polsce takie przedsięwzięcie organizuje ks. Grzegorz Olek w gościnnym ekumenicznie Opactwo Benedyktynów w Tyńcu.
Ruch monastyczny zaś w protestantyzmie to już raczej nie nowość. Ewangelickie klasztory benedyktyńskie żeńskie i męskie znajdują się na mapie Niemiec, Szwecji czy USA. Część z nich ma charakter ekumeniczny, część z nich praktykuje również oblacje (stowarzyszenie przyjaciół tego klasztoru, żyjącego jego duchowością poza jego murami i nie będąc mnichami).
Są również wspólnoty klasztorne, które nie odwołują się wprost do Reguły Świętego Benedykta, jednak wypracowały własną duchowość, liturgię i wspólnotę przyjaciół poza klasztornymi murami, przykładem takiej jest Evangelische Michaelsbruderschaft.
W komentarzu załączam krótki film prezentujący działalność luterańskiego klasztoru benedyktyńskiego Saint Augustine’s House (w j. angielskim)
Wnętrze kościoła klasztornego Świetego Augustyna, USA
Fot: Daniel Landin
