Dosłowność, historyczność i istotność zmartwychwstania Jezusa z Nazaretu to temat, który doprowadził mnie kiedyś do agnostycyzmu, a wtedy to ewangelicki duchowny i teolog Rudolf Bultmann (i łaska Boża?) uratował mi pragnienie bycia chrześcijaninem. Nie umiem wytłumaczyć dlaczego pogodziłem się już z wiarą w zmartwychwstanie (łaska?).
Ciągle jednak wątpię i wierzę jednocześnie.
Umiem jednak wskazać, co byłoby mi bardzo potrzebne w tamtym etapie poszukiwań - ostatni odcinek Teologia z Katowic - podkast
Ta 119-ta notka będzie krótsza niż inne.
Wspomniany odcinek poświęcony zmartwychwstaniu to czyste złoto (link w komentarzu). I to nie są żadne dowody, natomiast przytoczone argumenty pozwalają zwątpić we własne wątpliwości.
Pojawia się tam np. krytyczne spojrzenie na wspólny ewangelikom i katolikom chrzest dzieci jak i na rzymskokatolicką spowiedź. Oberwało się i Lutrowi (a właściwie to mainstreamowi ówczesnej zachodniej soteriologii Anzelma). Więcej nie napiszę, bo tego po prostu trzeba posłuchać.
Niewierny Tomasz, detal
Caravaggio, 1602
