Zmartwychwstanie do wiary po zwątpieniu i zmaganiach o nią - tak przemawia do mnie tekst ostatniej części II Symfonii Gustava Mahlera - “Zmartwychwstanie”.
Gustav Mahler urodził się pod koniec XIX wieku w rodzinie żydowskiej. W dorosłym życiu dokonał konwersji na rzymski katolicyzm. Żydowi byłoby ciężko zajść wysoko w społecznych strukturach austro-węgierskiej monarchii Habsburgów, stąd też konwersja poprawiła i zawodową sytuację kompozytora. Chrzest nie uchronił jednak Mahlera przed antysemickimi atakami. Później, w nazistowskich czasach, muzyki Mahlera wykonywać wolno nie było.
Z powstaniem ostatniej części jego “Dwójki” wiąże się pewna osobista historia. Kompozytor ciężko przeżył śmierć znajomego. Na jego pogrzebie usłyszał fragment wiersza “Zmartwychwstanie” Friedricha Gottlieba Klopstocka:
Powstaniesz, tak, powstaniesz znów,
Prochu mój, po krótkim odpoczynku
Tekst ten, Mahler rozwija sam - dopisując kolejne fragmenty:
O uwierz, serce moje, o uwierz:
Nic nie jest dla ciebie stracone,
Twoim, tak twoim, jest to czegoś pożądał
Twoim, coś ukochał,
O coś bój toczył
I tak rozpoczyna się monumentalny fragment wieńczący tę symfonię. Wielki chór, orkiestra, kotły i dzwony rurowe niejako ogłaszają zmartwychwstanie, przywodząc na myśl liturgie paschalne. Gwarantuję ciarki.
W komentarzu zostawiam link do mojego ulubionego wykonania Mahlerowego “Zmartwychwstania” - pod batutą wenezuelskiego dyrygenta Gustavo Dudamel - z taką latynoską pompą.
Wykonanie miało miejsce podczas BBC Proms - jednego z najstarszych i najważniejszych wydarzeń muzycznych na świecie. Od 1941 roku BBC Proms odbywają się w dziewiętnastowiecznej sali koncertowej Royal Albert Hall w Londynie.
