Pozwól odejść swemu słudze - to błaganie Symeona w luterańskim kalendarzu liturgicznym wieńczy okres po Epifanii.
Dzisiejszy, gdzieniegdzie wspomniany w liturgii, Dzień Ofiarowania Pańskiego i Oczyszczenia Panny Marii jest również liturgiczną zapowiedzią Ofiary Krzyżowej, gdyż następna po dniu dzisiejszym niedziela jest już pierwszą niedzielą Przedpościa - Niedziela Septuagesimae (łac. Siedemdziesiątnicy).
Łukasz w swojej Ewangelii notuje jeszcze inne słowa Symeona - skierowane do Marii proroctwo o mieczu, który przeniknie jej duszę.
Dzisiejszy dzień dla Lutra był na tyle istotny, że ułożył w oparciu o kantyk Symeona pieśń “Mit Fried und Freud ich fahr dahin” (pisałem o niej notkę 7go sierpnia), zaś w swoich kazaniach wskazywał na pokorę Dziewicy-Matki wobec Prawa Mojżeszowego.
Reformator nauczał, że Maria pozostała po cudownym porodzie dziewicą, nie wymagała więc nakazanego Prawem oczyszczenia. Wskazywał na nią jako na wzór pokory wobec Prawa, któremu nie podlegała.
Lutra zdecydowanie nazwałbym człowiekiem “maryjnym”, choć zdecydowanie nie w dzisiejszym polsko-rzymsko-katolickim rozumieniu.
Zbyt rozbudowany kult Panny Marii, którego doświadczałem w moim poprzednim duchowym domu, raził nie tylko mnie - jeszcze jako katolik czytałem o “niemaryjnych” katolikach.
Obecnie mam jednak trochę na odwrót - jestem maryjnym luteraninem :)
W komentarzu załączam “Stabat mater” w wykonaniu zespołu Jerycho
Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni,
Hans Memling
połowa XV wieku
