Przejdź do treści
Sola Scriptura To Bzdura
Wróć
Sukcesja apostolska episkopatu, jej definicja i rozumienie dzieli nie tylko...

Sukcesja apostolska episkopatu, jej definicja i rozumienie dzieli nie tylko...

Sukcesja apostolska episkopatu, jej definicja i rozumienie dzieli nie tylko Rzym i Canterbury.

Luteranizm kładzie w różnych kościołach lokalnych różne akcenty na jej znaczenie, co zaś w luteranizmie jest najbardziej ekumenicznego to to, że rozumienie sukcesji nie jest przeszkodą do osiągnięcia pełnej komunii (taka istnieje np. między luteranami szwedzkimi i polskimi).

Ciekawą ilustracją owego “ekumenicznej” otwartości luteranizmu jest również sytuacja największego amerykańskiego kościoła luterańskiego - Evangelical Lutheran Church in America.

By osiągnąć pełną komunię z The Episcopal Church (członek Wspólnoty Anglikańskiej) przyjął sukcesję biskupią z Kościoła Episkopalnego właśnie.

W 2001 roku każdy z kościołów poszedł na teologiczny i praktyczny kompromis - dokument “Called to Common Mission” zobligował amerykańskich luteran, by w kolejnych ordynacjach biskupich brał udział biskup, który posiada sukcesję w rozumieniu anglikańskim, episkopalianie zaś uznali za ważne wszystkie ordynacje, które u amerykańskich luteran dokonały się przed “Called to Common Mission”, bez konieczności “reordynacji” ich w rozumieniu anglikańskim - takie przejściowe uznanie tego za sytuację nieregularną, która naturalnie będzie wygasać.

Dokument ten jest jednak li tylko dokumentem ekumenicznym. Wpłynął bardziej na praktykę niż na teologię amerykańskich luteran. Posiadają bowiem oni pełną komunię z kościołami, które z Kościołem Episkopalnym na takie kompromisy w rozumieniu i w praktykowaniu sukcesji nie poszły - np. Presbyterian Church (U.S.A.)

A moje zdanie?

Na początku moich poszukiwań nowego duchowego domu temat sukcesji był bardzo, bardzo ważny.

Bardzo cenię sobie symbolikę nakładanych rąk i przekazywania biskupiego urzędu - jest to dla mnie piękny i godny zachowania symbol sztafety wiary, jedności Kościoła poprzez wieki, czegoś większego ode mnie. Wierzę w zasadność i istotność instytucji długiego trwania, daleki jednak jestem od ich sakralizowania.

Nie da się historyczności i nieprzerwalności łańcucha nakładanych rąk dowieść dalej niż połowa drugiego tysiąclecia. Zamiast opierać więc swoją wiarę na ludzkim rytuale, choćby najpiękniejszym i najgodniejszym zachowania, opieram ją na Chrystusie i Jego Słowie.


Wprowadzenie w urząd (Śpiewnik Ewangelicki używa również słowa “konsekracja”) biskupa Wojciecha Prackiego w Parafia Ewangelicko-Augsburska Zmartwychwstania Pańskiego w Katowicach, 1 lutego 2025

fot. Ewangelicy.pl

./image.jpg


Udostępnij:

Poprzedni wpis
“To co możemy powiedzieć z całą pewnością, to to że Piotr biskupem Rzymu nie...
Następny wpis
Pozwól odejść swemu słudze - to błaganie Symeona w luterańskim kalendarzu...