“Dał Pan, zabrał Pan. Niech imię Pana będzie błogosławione!”
Dość nietypowy okrzyk wydaje z siebie Hiob na wieść o utracie majątku i śmierci dzieci.
Ewangelicka Liturgia Godzin w dzisiejszym fragmencie Pisma z Laudesów do rozważania podaje właśnie początek Księgi Hioba.
Początek Księgi Hioba otwiera również luterańskie egzekwie (nabożeństwo nad trumną), które w muzycznej wersji skomponował Heinrich Schütz (są to jego Musikalische Exequien).
Będąc bardziej precyzyjnym - owe muzyczne egzekwie rozpoczyna “koncert w formie niemieckiej mszy pogrzebowej”. O samych Muzycznych Egzekwiach pisałem już 29 lipca.
To co zrobił Schütz stało się pierwowzorem dla o wiele późniejszego Niemieckiego Requiem Brahmsa.
Tak więc nad trumną kompozytor śpiewy każe rozpoczynać od słów Hioba właśnie.
Na początku Requiem tenor śpiewa:
Nagi wyszedłem z matki mej łona,
potem dołącza drugi tenor i baryton:
Nagi również powrócę.
Dał Pan, zabrał Pan, niech imię Pana będzie pochwalone!
i teraz wchodzi cała capella i wyśpiewuje “Kyrie Eleison” w formie tropu:
Panie Boże! Ojcze w niebiesiech, zmiłuj się nad nami!
Potem błaganie Trójjedynego o miłosierdzie, w tej samej melodii, wybrzmiewa do Syna i Ducha Święta.
I tak jak luterańskie nabożeństwo na swoim początku również rozpoczyna się od błagania Boga o miłosierdzie, tak i luterańskie requiem Schütza również rozpoczyna takie błaganie.
Tropy były bardzo popularne w średniowieczu, zostały zakazane jednak przez Sobór Trydencki w Kościele Rzymskim (tropem jest np. Bogurodzica).
Ponownie w rzymskim katolicyzmie tropy zostały dopuszczone 500 lat później, po Soborze Watykańskim II. A że luteran Sobór Trydencki nie wiązał, zachowane mamy takie muzyczno-liturgiczne zabytki jak ten, który załączam w pierwszym komentarzu, w wykonaniu Voces Suaves <3
Hiob lżony przez swoją żonę
Georges de La Tour
druga połowa XVII wieku
