Nasienie chrześcijaństwa - semen christianorum. Tak wczesnochrześcijański myśliciel Tertulian nazywa krew męczenników.
Pomimo, że Marek Aureliusz był nazywany “cesarzem-filozofem”, za jego pontyfikatu
(autor Rozmyślań nosił również tytuł najwyższego kapłana - pontifex maximus) w Lyonie miały miejsce prześladowania tamtejszych chrześcijan (ok 177 roku). Zachował się list zboru lyońskiego do zborów w Azji Mniejszej, w którym opisali swoje cierpienie.
Jakim smutnym zwrotem akcji jest to, że w ciągu następnego tysiąca lat chrześcijanie z prześladowanych stali się prześladowcami, innych chrześcijan 🙁
Lyon był też świadkiem i takiego męczeństwa. W 1553 roku pięciu hugenockich (kalwińskich) kaznodziejów wróciło z Genewy do Lyonu by głosić reformę Kościoła. Zaufali pewnemu mieszkańcowi miasta i zamieszkali u niego. Niestety, zdradził on ich, co doprowadziło do procesu o kacerstwo, w którym zostali skazani na tortury i spalenie na stosie. W wyniku wielu interwencji, król Francji przedłużył im żywot w więzieniu o rok, podczas którego otrzymywali listowną otuchę od Kalwina.
Po spędzonym w więzieniu roku wyrok został wykonany. Bratnia krew została przelana, a życie spopielone.
Ewangelicka Liturgia Godzin wspomina ich 16 maja jako męczenników Reformacji.
100 kilometrów na północ od Lyonu, syn francuskiej hugenotki, reformowany (~kalwiński) duchowny szwajcarski Roger Louis Schütz-Marsauche, zakłada w 1940 roku we francuskim Taizé ekumeniczną wspólnotę, która ma między chrześcijanami różnych denominacji budować braterstwo w Chrystusie.
Wpływ Brata Rogera na ruch ekumeniczny był tak znaczny, że reformator i papież Jan XXIII nazywał Taizé “małą wiosną Kościoła”.
Nie będąc katolikiem, Brat Roger na pogrzebie papieża Jana Pawła II dostał Komunię Świętą z rąk późniejszego papieża Benedykta XVI. Choć katolicka Komunia Święta zarezerwowana jest dla katolików, Kodeks Prawa Kanonicznego (kan. 844 §4) dopuszcza wyjątek dla członków innych Kościołów chrześcijańskich, którzy:
wierzą w rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii,
nie mogą uzyskać sakramentu we własnej wspólnocie,
znajdują się „w niebezpieczeństwie śmierci” lub „w innej poważnej potrzebie”
Brat Roger został zamordowany podczas modlitwy wieczornej ze swoją wspólnotą.
W pierwszym komentarzu załączam “Laudate Dominum” (“Chwalcie Pana” ze śpiewnika wspólnoty Taizé).
Grób Brata Rogera w Taizé
