Nie mogę salutować temu kryminalnemu symbolowi! [swastyce] — odparł duchowny zamordowany przez nazistów niespełna dwa miesiące przed wybuchem drugiej wojny światowej.
Historię ks. Bonhoeffera zna pewnie większość z Was. Historię wspominanego dziś męczennika przybliżyła mi Ewangelicka Liturgia Godzin. Mowa o księdzu Paulu Schneiderze, pastorze w ewangelicko-unijnym Kościele Pruskim i członku Kościoła Wyznającego — organizacji powstałej w wyniku sprzeciwu części duchownych wobec powiązań macierzystych Kościołów z nazizmem.
Podczas uroczystości pogrzebowych jednego z członków Hitlerjugend pastor Schneider sprzeciwił się używaniu języka nazistowskiej propagandy na chrześcijańskich ceremoniach. Zaznaczył, że może głosić jedynie Słowo Boże i nie będzie legitymizował politycznych mitów. Nie pozwolił, by Słowo Boże zostało zafałszowane podczas uroczystości. Ten sprzeciw stał się początkiem jego prześladowań i uwięzienia.
W więzieniu odmawiał salutowania swastyce i hitlerowskiego pozdrowienia „Heil”.
Powtarzał, że „zbawienie (niem. Heil) można otrzymać tylko od Boga, a nie od człowieka”.
Tam również dorobił się tytułu “Kaznodzieja Buchenwaldu”.
Pewnej Wielkanocnej Niedzieli, gdy więźniowie byli musztrowani na placu, przez kraty swojego okna, pobity i torturowany, wykrzyczał:
„Towarzysze, posłuchajcie! Tu pastor Schneider. Ludzie są tu torturowani i mordowani. A Pan mówi: >>Ja jestem życie i zmartwychwstanie!<<”.
Przemowa została brutalnie przerwana przez oprawców.
Został zamordowany zastrzykiem trucizny w obozie koncentracyjnym Buchenwald 18 lipca 1939 roku.
To są ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i wyprali szaty swoje, i wybielili je we krwi Baranka. Dlatego są przed tronem Bożym i służą mu we dnie i w nocy w świątyni jego, a Ten, który siedzi na tronie, osłoni ich obecnością swoją. Nie będą już łaknąć ani pragnąć, i nie padnie na nich słońce ani żaden upał, ponieważ Baranek, który jest pośród tronu, będzie ich pasł i prowadził do źródeł żywych wód; i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu.
Objawienie Jana 7
Obelisk upamiętniający ks. Paula Schneidera w rodzinnej miejscowości Pferdsfeld
