Przejdź do treści
Sola Scriptura To Bzdura
Wróć
Luteranin maryjny - to ja :D Marcin Luter też. I przez bardzo długi czas...

Luteranin maryjny - to ja :D Marcin Luter też. I przez bardzo długi czas...

Luteranin maryjny - to ja :D Marcin Luter też. I przez bardzo długi czas luteranie.

Choć w toku dziejów ewangelicy w swojej większości gdzieś zatracili swoją “maryjność”, to historycznie była ona obecna od samego początku.

Rzymskokatolicki teolog, prof. Marek Kita nawet mówi “Maryja jest przykładem chrześcijaństwa bardzo luterskiego - wszystko z łaski, wszystko przez wiarę, wszystko w Chrystusie” (pisałem o tym w notce #81).

Polski kalendarz liturgiczny, niemiecki (VELKD) ani niemiecki michaelicki (którego liturgią się modlę) nie mają dziś wspomnienia Panny Marii. Wspomnienie to mają zaś luteranie z dwóch największych kościołów luterańskich w USA - ELCA (przychylniejszy historyczno-krytycznej metodzie egzegezy biblijnej) oraz LCMS (metodzie tej przychylniejszy mniej lub wcale).

Wniebowzięcie Panny Marii jednak świętowali, co najmniej do XVII wieku. Zachowały się ewangelickie porządki liturgiczne z początku XVII wieku z Magdeburga, gdzie nabożeństwo ma nawet własną sekwencję (dziękuję obserwującemu za podrzucenie skanów), jak i polskie postylle (zbiory kazań) siedemnastowieczne, gdzie kazania na Wniebowzięcie Panny Marii również były obecne (postylla księdza Dambrowskiego, dziękuję innemu obserwującemu za podrzucenie). Na długo przed rzymskokatolickim ogłoszeniem tego “dogmatu” w ubiegłym wieku.

Sam nie wierzę we wniebowzięcie Panny Marii. O wiele bardziej przemawia do mnie to, co robi wysokoliturgiczna luterańska parafia w Gartenkirche St. Marien Hannover -

wspomnienie “przejścia do domu” Panny Marii (niem. Mariä Heimgang), święto patronackie tej parafii. Ewangelicka msza sprawowana jest wtedy na parafialnym cmentarzu. W pokorze wobec tajemnicy, bez rozstrzygania o kresie życia błogosławionej Marii, wspominają obietnice Pana złożone w świętej Ewangelii - że wszyscy wierzący w niego, mieszkać będą w jego domu, gdzie mieszkań jest wiele.

Swoją drogą, bardzo niezrozumiałe było dla mnie mówienie o papieżach wracających po śmierci do domu Ojca, podczas gdy zwykli wierni w czyśćcu oczekiwali mojej modlitwy i dawania na mszę, żeby im ten czyściec skrócić 😬

Ale to już nie jest moja duchowość.


Nabożeństwo “przejścia do domu” Panny Marii (niem. Mariä Heimgang)

fot: Gartenkirche

./image.jpg


Udostępnij:

Poprzedni wpis
Trupy na ulicach i zbezczeszczone zwłoki - taki prezent mieszkańcy Kraków PL...
Następny wpis
Ewangelista Piłat to towarzysz moich wątpliwości, poszukiwań Sensu, pytań o to...