Przejdź do treści
Sola Scriptura To Bzdura
Wróć
Obejrzałem instalację biskupa przewodniczącego Evangelical Lutheran Church in...

Obejrzałem instalację biskupa przewodniczącego Evangelical Lutheran Church in...

Obejrzałem instalację biskupa przewodniczącego Evangelical Lutheran Church in America, abyście Wy już nie musieli :D

W zasadzie zacząłem ją oglądać, aby znaleźć coś, czym mógłbym się z Wami podzielić i pochwalić. Nie znalazłem niczego takiego :(

Dziś będzie więc osobista refleksja, żadna wyrocznia liturgiczna. Ot, pobożność własna.

Mimo tego, że jestem byłym katolickim tradsem, który konwertował na luteranizm, nadal bardzo cenię sobie stare sposoby modlitwy i symbole liturgiczne. Nie oznacza to, że nie zdaję sobie sprawy z tego, że szaty, procesje, muzyka, etc mogą w liturgii przesłonić jej sens i cel. Wierzę, że liturgia ma na celu pomóc człowiekowi w modlitwie, a nie być spektaklem, w którym każdy ma rolę do odegrania. Społeczność zboru gromadzi się na Służbie Bożej (niem. Gottesdienst) by wspólnie się modlić, w pewnym porządku. Liturgia Godzin uporządkowała psalmy i lekcje biblijne, aby ułatwić przeżywanie niedzielnego nabożeństwa przez cały tydzień. Przeprowadzić mnie i innych korzystających z niej przez jakiś rozważany temat w ten sam sposób, choć przecież każdego inaczej.

Liturgia jest wyrazicielką teologii, wymaga katechezy i sama jest katechezą. Jest służebnicą Słowa, wszak jak to Luter podkreślał, Wieczerza Pańska to Słowo stające się ciałem. Reformator w porządku dla Wittenbergi polecił śpiewać konsekrację chleba i wina na tę samą melodię co Ewangelię, by wyrazić tę prawdę.

To mam na myśli pisząc o pomocy w modlitwie, podkreśleniu pewnych aspektów teologii jakimś symbolem lub rytuałem, a jednocześnie zdając sobie sprawę, że dla każdego będzie to trochę inaczej przemawiało.

Nie znam amerykańskiego kontekstu kulturowego, nie wiem które z tych rytuałów były dla zgromadzonego zboru zrozumiałe - dla mnie niewiele. Miałem wrażenie, że za chwilę kolejna niespodziewana rzecz wyskoczy zza kamery.

Znak liturgiczny musi być chrystocentryczny!

Podlewanie roślin wodą jako symbol łączności z przodkami, czy fruwające po kościele wstążki na giętkich wędkach zdecydowanie nie znajdują miejsca w mojej pobożności, choć moja domowa ikona Pantokratora otoczona jest kilkudziesięcioma roślinami, a jedyne powiewające tkaniny w moim domu to biało-czerwona flaga na balkonie w święta państwowe.

Link do transmisji załączam w komentarzu, choć ta zdecydowanie starokościelna nie jest, a rozbudowana aż nadto moim zdaniem.

Usłyszałem kiedyś na luterańskich rekolekcjach, że pięknie się modlę z tymi moimi starokościelnymi gestami, ale że nie jest to sposób modlitwy tej osoby, że sama nie potrafiła by się tak modlić, choć widzi w moich gestach spójność i jakiś wyraz wewnętrznej pobożności. Sama woli Biblię i ciszę. Nie mieliśmy kłótni, przeciwnie mieliśmy autentyczne spotkanie z Panem, każdy na swój sposób, którym się wzajemnie dzieliliśmy w rozmowie.

I to na tych rekolekcjach uczestniczyłem w najpiękniejszej luterańskiej mszy, w jakiej kiedykolwiek brałem udział. Bez organów, bez ołtarza, na stole w salce konferencyjnej. A jednak było tam wszystko co mnie karmiło - cisza, spowiedź, pieśń zboru, czytania, prefacja, anamneza, komunia, medytacja. Wspomnienie jedynej i doskonałej ofiary Chrystusa i karmienie się Jego ciałem i krwią. Była cała historia mojego zbawienia.

Słowo i Sakrament.

Dlatego o liturgii będę Wam opowiadać dalej, gdyż mogę opowiadać jedynie o Bogu, którego sam spotkałem.

I takiego kościoła bym chciał - różnorodnego, gdzie jest miejsce i dla liturgicznych minimalistów i dla pasjonatów starokościelnych symboli :D

PS. Następna notka dopiero za tydzień.


Dystrybucja krwii Chrystusa w Kościele Danii

przyjmowanie jej na klęcząco to tradycyjny dla luteranizmu gest liturgiczny

fot: oficjalna strona Folkekirken

./image.png


https://www.youtube.com/live/uc7KzC2mPto?si=xCnXNoxNSANYT4FC


Udostępnij:

Poprzedni wpis
Efcharisto (gr. ευχαριστώ) przy zakupie oliwek i winka na wieczór skłoniło mnie...
Następny wpis
Anglikanie kręcą dramę, dramę o “sukcesję apostolską” - tak można streścić...