Efcharisto (gr. ευχαριστώ) przy zakupie oliwek i winka na wieczór skłoniło mnie do napisania Wam o dziękczynieniu.
Wróciłem właśnie z Grecji i bardzo miło mi się widziało przy drzwiach napisy “exodus” a każde podziękowanie było “eucharystią”.
W porównaniu do starogreckiego, zmieniła się wymowa, ale nie jestem lingwistą by roztrząsać takie smaczki.
Proste “dziękuję” jest orzeźwiającym przypomnieniem tego, czym jest liturgia - naszym dziękczynieniem Bogu, za Jego łaskę.
Luterski “Gottesdienst” to właśnie Służba Boża. Nie nasza. To nie my działamy, nie my “robimy liturgię” dla Boga. Nasza jest wdzięczność za Słowo, za ciało i za krew.
Łaska jest niezasłużona. Nie jest jednak darmowa - jak pisał luterański teolog Bonhoeffer, my po prostu tej ceny nie zapłaciliśmy, bo jej ceną jest krew Chrystusa.
Nasze jest dziękczynienie.
Nie mogę czynić dziękczynienia (czy to nie masło maślane?) w jakiejś intencji. Bardzo mnie razi w tradycji rzymskiej mszowanie “o coś”, “za coś”, “dziękczynno-błagalne”, “o szczęście wieczne”. O ile mnie moje dociekania o prawosławiu nie mylą - tam również nie sprawuje się Boskiej Liturgii “o coś”. Prośby są częścią ektenii - rodzaju litanii, części nabożeństwa. Podobnie w Kościół Ewangelicko-Augsburski (Luterański) w Polsce, również o coś prosimy lecz nie jest to “nabożeństwo niedzielne w intencji XYZ”.
Podczas listopadowych ewangelickich rekolekcji liturgicznych znów będziemy ćwiczyć starokościelną “Glorię”. Ta w naszym Śpiewniku Ewangelickim występuje pod numerem 336 (mel. Straßburg, 1524) oraz 337 (mel. Piasecki, XX w.). Wyśpiewujemy w niej nasze dziękczynienie.
Na ogół ewangelicy w tej części Europy korzystają z pieśni Deciusa opartej o starokościelną Glorię. Decius swoją melodię zaś oparł o mszę paschalną z X-wieku. W polskim wykonawstwie kościelnym ta melodia zamieniła się w walczyka, którego chętniej bym śpiewał na zmianę z innymi melodiami.
Lub w jakimś innym metrum 😅
W załączniku starokościelna Gloria z luterańskiej mszy Jana Sebastiana Bacha. Ale nie tej najbardziej znanej (bardziej znana “h-mollka” została napisana dla katolickiego króla Polski, który był honorowym zwierzchnikiem luterańskiego kościoła w Saksonii).
Chwała na wysokości Bogu,
a na ziemi pokój ludziom dobrej woli.
Chwalimy Cię.
Błogosławimy Cię.
Wielbimy Cię.
Wysławiamy Cię.
Dzięki Ci składamy,
bo wielka jest chwała Twoja.
Panie Boże, Królu nieba,
Boże, Ojcze wszechmogący.
Panie, Synu Jednorodzony,
Jezu Chryste.
Panie Boże, Baranku Boży, Synu Ojca.
Który gładzisz grzechy świata,
zmiłuj się nad nami.
Który gładzisz grzechy świata,
przyjm błaganie nasze.
Który siedzisz po prawicy Ojca,
zmiłuj się nad nami.
Albowiem tylko Tyś jest święty.
Tylko Tyś jest Panem.
Tylko Tyś Najwyższy, Jezu Chryste.
Z Duchem Świętym w chwale Boga Ojca. Amen.
Fragmenty Ołtarza Gandawskiego (
Jan van Eyck, 1432
