A kto pyta? - to chyba najlepsza odpowiedź na pytanie “czy luteranie modlą się za zmarłych”, która mi się trafiła podczas rozmów o wczorajszej notatce.
Lepsze byłoby chyba niemieckie “Jain” tzn. skrzyżowanie Ja (tak) i Nein (nie).
Średniowieczny kościół papieski zdogmatyzował pojęcie czyśćca. Tak zbieranie (lub kupowanie odpustów), jak i “dawanie na mszę” za “duszę w czyścu cierpiącą” spotkało się z żywym i gorącym sprzeciwem Reformatorów. Ani msza, ani modlitwa, ani żaden nasz uczynek nie jest zasługą przybliżającą nas do życia wiecznego. To jest darem udzielonym z łaski przez wiarę w Jezusa Chrystusa.
Chrześcijanin może być PEWNY swojego zbawienia i żyć ową radością już teraz. Działający w człowieku Duch Święty całe życie uświęca i prowadzi tak, by wiara nasza owocowała naręczami dobrych uczynków.
Dlatego gdy rzymski katolik pyta “czy luteranie modlą się za zmarłych” odpowiadam bez wahania “nie”.
Gdy jest jednak czas na niuanse, należałoby powiedzieć, że modlitwa za zmarłych jest nie tyle luteranom zakazana, co po prostu nie jest praktykowana.
W Apologii Wyznania Augsburskiego (jednym z naszych wyznań wiary), w rozdziale XXIV czytamy:
“Wiemy, że starożytni mówią o modlitwie za zmarłych, której nie zakazujemy; nie godzimy się jednak na stosowanie Wieczerzy Pańskiej ‘ex opere operato’ na rzecz zmarłych”.
Jakieś ślady modlitwy za zmarłych moglibyśmy znaleźć w kolektach pogrzebowy z agendy pogrzebowej Kościół Ewangelicko-Augsburski (Luterański) w Polsce
-
“Spraw łaskawie, aby dzięki wierze nasz brat, który zasnął (nasza siostra, która zasnęła) w Chrystusie snem śmierci, przez Niego dostąpił (dostąpiła) radości zmartwychwstania.”
-
“Prosimy Cię pokornie, przyjmij zmarłego brata naszego (zmarłą siostrę naszą) i obdarz go (ją) darem zmartwychwstania i życia wiecznego.“
-
“Prosimy Cię, pociesz tych, którzy płaczą i boleją nad utratą swojego syna (swojej córki), * a gdy przyjdziesz sądzić żywych i umarłych, zbudź go (ją) do życia wiecznego i pozwól mu (jej) oglądać Twoją chwałę”.
Podobnie jedno z wezwań w sobotnich laudesach z Ewangelickiej Liturgii Godzin:
“Prosimy Cię za tymi co zasnęli: dopełnij w nich swojego dzieła w wieczności.” (oryginał niemiecki: Wir bitten Dich für die Entschlafenen: Vollende Dein Werk an ihnen in Ewigkeit).
W komentarzu zaś załączam “Pieśń o zmartwychwstaniu umarłych” - hymn Efrema Syryjczka (zm. 373 r.)- diakona, mnicha i Ojca Kościoła:
Niech będzie Bóg uwielbiony,
On życie przywraca umarłym!
Jak podobny jest zmarły
do tego co zasnął,
śmierć – do snu,
zmartwychwstanie — do poranku!
…
Zabłyśnie w nas kiedyś prawda,
jak światło w naszych oczach,
będziemy patrzeć na śmierć
jak na budzący niepokój obraz senny.
…
Szalony, kto widzi i sądzi,
że sen kończy się rano,
a śmierć uważa za sen,
mający trwać wiecznie!
…
Jeśli nadzieja ożywia nam oczy,
ujrzymy to, co zakryte —
sen śmierci
skończy się rankiem.
…
Przepiękne będzie ciało,
miła świątynia ducha,
odnowione zmieni się
w dom błogiego pokoju.
…
W on czas zabrzmi trąba
na głuche tony:
„Zbudźcie się, głoście chwałę
przed Oblubieńcem w pieśniach!”
…
Zaszumi echo głosów,
gdy otworzą się groby
wszyscy ujmą harfy,
aby grać pieśń chwały.
…
Niech będą dzięki Panu,
że wywyższył Adama,
choć go potem pysznego
uniżył w otchłani!
…
Chwała Mu, gdy uniża,
Chwała Mu, gdy wskrzesza,
niech i ma cytra gra Bogu w dniu zmartwychwstania!
Niech będzie Bóg uwielbiony,
On życie przywraca umarłym!
Ciała zmartwychwstanie
Luca Signorelli, ok 1500
