Nikt się lepiej nie rozprawi z solami, niż luterański teolog <3
Pisałem Wam wielokrotnie, jak dużym problemem było dla mnie słynnych “5 sola protestantyzmu” podczas moich poszukiwań. Największy problem miałem z… “sola scriptura”. Nie dlatego, że nie przyjmuję tej zasady - bo przyjmuję i gorąco się trzymam. Miałem problem z tym, jak słów “sola scriptura” używała najgłośniejsza protestancka część internetu.
Swoje teologiczne poszukiwania prowadziłem głównie w języku angielskim. A amerykańscy protestanci, którzy używali słów “sola scriptura” czynili to najczęściej po to, by dosłownie interpretować Biblię. Z ogromną rozkoszą usłyszałem więc z ust prof. Jerzy Sojka, mówiącego o solach, że “niespecjalnie je lubi”, gdyż nie wiadomo jak kto je rozumie.
Pojawiły się w ramach XVI-wiecznych polemik jako rodzaj chwytliwych haseł, czegoś co można wziąć na sztandary. U samego Lutra zbitka “sola scriptura” pojawia się tylko kilka razy.
W Miejska Biblioteka Publiczna im. Marii Dąbrowskiej w Słupsku odbyła się w ramach Klub “Tygodnika Powszechnego” w Słupsku rozmowa prof. Sojki oraz katolickiego teologa dra Michała Rychtera, którą bardzo chciałbym Wam polecić. Link zamieszczam w komentarzu.
Dowiedzieć można się z niej, że w “Obaleniu Wyznania Augsburskiego” - rzymskokatolickim dokumencie, który miał “zmasakrować” Augustanę, strona katolicka dopuszczała się STEREOTYPOWO “protestanckiego” sola-scripturowania.
Gdy Rzym argumentował, że komunia powinna być udzielana laikom tylko pod jedną postacią, przywoływali fragment z Dziejów: “Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach”. Teolodzy papiescy interpretowali frazę “łamanie chleba” jako komunię tylko pod jedną postacią.
Istne “sola scriptura” w rzymskim wydaniu.
Taka “sola scriptura” to bzdura :D
Piękna jest też inna strona tej rozmowy podkreślenie tego, jak rzymski katolicyzm po Soborze Watykańskim II jest już innym katolicyzmem niż ten potrydencki (to się u mnie nie zmieniło - tak uważałem za tradsa i tak utrzymuję za lutra). Widzimy teraz, po kilkuset latach, jak (w teorii) jesteśmy sobie bliscy.
Podczas tygodnia modlitw o jedność chrześcijan usłyszałem z ust polskokatolickiego duchownego, że ekumenizm to robota dla nas wszystkich - nie tylko raz do roku spotkanie duchownych podczas tygodnia modlitw o naszą jedność.
Pod apelem ks. Normana się podpisuję!
Biblia Lutra, 1545
fot: Austriacka Biblioteka Narodowa
