To nie jest luterańskie - to taka fraza, która wypowiadana przez ewangelika “z dziada pradziada”, powoduje lekki zaszkocz u kogoś, kto przygotowując się do konwersji, obserwował różnorodność luteranizmu na świecie.
O “mitycznym” Wielkim Piątku jako największym luterańskim “święcie” już pisałem w notce #281.
Były już ewangelicki duchowny, opowiadając kilka lat temu Gazeta Wyborcza o luterańskiej Wielkiej Nocy, powiedział, że “kadzidło nie jest w duchu luterańskim”. Luteranie amerykańscy, skandynawscy, a nawet i niektórzy niemieccy by się zdziwili.
Jeszcze inny duchowny utrzymywał w youtube’owym filmiku, że “luteranie nie mają mszy” - tu mógłby się zdziwić sam autor pisma “Deutsche Messe” (Niemieckiej Mszy) - ks. dr Marcin Luter.
Ten sam doktór Luter, byłby pewnie jeszcze bardziej zdziwiony, gdyby usłyszał kolejnego ewangelickiego duchownego mówiącego, że luteranie nie śpiewają melodii gregoriańskich.
“Przyjdź Duchu Święty, Stwórco Przyjdź!” (ŚE226),
“Zbawca ludów” (ŚE30),
czy pasujące do trwającego nam okresu paschalnego “Chrystus był w śmierci mocy” (ŚE172)
nie są “oryginalnymi” kompozycjami Lutra, ale melodiami gregoriańskimi, których teksty przetłumaczył tak, aby cały zbór gromadzący się na “wyjaśnianiu Pisma i łamaniu Chleba” mógł modlić się tymi starymi tekstami i melodiami.
Gdy jednemu starszemu ewangelikowi powiedziałem, że bardzo lubię renesansową polifonię Palestriny i Victorii usłyszałem, że, cytuję, “to nieluterańskie, Bach jest luterański”. A dokładnie wczoraj w Berliner Dom na “luterańskiej mszy” (jak to nabożeństwo nazwał przewodniczący mu ks. Stefan Scholpp) Palestrinę wykonywali członkowie RIAS Kammerchor Berlin
O swojej drodze do konwersji mówię często jak o osobistej Reformacji. Rzymski katolicyzm jest więc moją drogą, którą wiódł mnie Pan, jest dobrym domem rodzinnym, z którego się wyprowadziłem. Dlatego tak trudno słucha mi się definiowania luteranizmu nie jako reformy średniowiecznego katolicyzmu, ale jako anty-katolicyzmu, a w zasadzie tego co mój rozmówca w danej chwili za “katolicys” uważa.
A przecież jesteśmy katolikami! Luteranie z Wielkiej Brytanii i USA wyznając Niceanum mówią, że wierzą w Kościół “jeden, święty, katolicki i apostolski”.
Monokatolicyzm - to perspektywa (choć samo słowo ukradłem pewnemu obserwującemu tego bloga), którą miałem jako katolicki trads - tylko w Rzymie jest Kościół Katolicki, bo tak powiedział Bonifacy VIII w bulli “Unam Sanctam”; także nawet gdyby ktoś życie za Chrystusa oddał, a nie był członkiem rzymskiej eklezyji - potępion będzie, bo tak w XIV wieku napisał Bonifacy VIII. Kropka.
Cóż z tego, że Franciszek w kościele rzymskokatolickim nakazał wspominać 21 męczenników koptyjskich, skoro to papież lewak. TYLKO TRADYCYJNE NAUCZANIE jest święte i niezmienne. Nie będzie tradsom jakiś Bergoglio zmieniał niezmiennego nauczania.
A o tym, że “ewangelicki” to i “katolicki”, o papieżu Franciszku świętującym 500 lecie Reformacji przeczytacie na blogu ks. Sebastiana Madejskiego - Uczciwie Przed Bogiem . Gorąco polecam. Link w komentarzu.
Papież Franciszek
Zdjęcie dołączone było do artykułu “ŚFL dziękuje za życie i dziedzictwo papieża Franciszka”, który pojawił się po jego śmierci na stronie internetowej LWF
Jutro pierwsza rocznica jego śmierci.
