Przejdź do treści
Sola Scriptura To Bzdura
Wróć
Czasami wiara wyraża się tylko prostym “tak” << w 2016 roku uratowało mi wiarę....

Czasami wiara wyraża się tylko prostym “tak” << w 2016 roku uratowało mi wiarę....

Czasami wiara wyraża się tylko prostym “tak” << w 2016 roku uratowało mi wiarę.

To kardynał Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, napisał w “Przyszłość wiary. Refleksje teologiczne”. I ten człowiek, który potrafił we “Wprowadzeniu w chrześcijaństwo” napisać bardzo kontrowersyjne jak na owe czasy tezy (a książkę bardzo polecam), nie bez powodu dorobił się tytułu “Panzerkardinal” (takim tytułem nazywał go m.in. katholisch.de oficjalny portal z informacjami z kościoła katolickiego w Niemczech).

Prześladował bowiem teologów, którzy chcieli debatować i rozeznawać. I było to już po Soborze Watykańskim II, który w kościół rzymski tchną powiewem Ducha Świętego.

Prześladował teologów amerykańskich - północnoamerykańskich i południowo amerykańskich.

Prześladował teologów niemieckich.

Jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary kontynuował “najlepsze” przedsoborowe tradycje.

Gdy pod koniec XIX wieku powstawał The Catholic University of America za pontyfikatu Leona XIII, traktowano to trochę jak eksperyment. Wysoki poziom uczelni szybko przestał takim być, gdyż Leona XIII przerażało, że teologowie chcą tam debatować, a nad czym tu debatować, skoro “papież powiedział”.

To Leon XIII rozpoczął polowanie na czarownice - walkę z modernizmem, którą Rzym (już znacznie słabiej) kontynuował jeszcze za pontyfikatu Benedykta XVI!

Gdy amerykańscy teologowie i etycy katoliccy chcieli debatować np. o kwestiach małżeńskich metod kontroli płodności, z Watykanu przyszły wezwania do podporządkowania.

Profesorów zwalniano, zatrudniano, awansowanio, znowu zwalnianio. Po latach kazywano tłumaczyć się z publikacji sprzed lat. Taki los spotkał np. Charlesa Currana.

Przez przypadek odsłuchałem nowego odcinka Teologia z Katowic - podkast o katolickich uniwersytetach w USA i nie zdawałem sobie sprawy, jaki zamordyzm tam panował 😮

Łącznie z zatrudnianiem wykładowców na krótkich umowach, by łatwo można było się ich pozbyć za nieprawomyślność!

Więcej usłyszycie w podkaście, link zamieszczam w komentarzu.

W Polsce takim teologiem prześladowanym był np. ks. Hryniewicz. Na lokalną skalę zdarzały się znikające z DEON.pl artykuły prof. Marcina Majewskiego. O sankcjach na ks. Bonieckiego z Tygodnik Powszechny nie wspomnę.

Ach! I sposób w jaki Franciszek nas, tradsów, potraktował przy pomocy “Traditionis custodes” też uważam za prześladowanie. Wśród tradsów są również i sedecko-skrętne szury, ale poznałem wśród tradsów pobożnych chrześcijan, którzy po prostu preferowali “trydencki” sposób sprawowania Mszy. I tyle.

Żeby też nie było - jestem zwolennikiem ładu teologicznego - Ordnung muss sein!

Dlatego, pomimo prężnego skrzydła “high-church”, nie mógłbym być anglikaninem.

Uważam, że kościoły mają prawo regulować co jest nauczane >>Z AMBON<<. Nie chciałbym być we wspólnocie, w której każdy duchowny może głosić na kazaniach co chce, bez konsekwencji.

Natomiast rolę teologii akademickiej wyobrażam sobie jako niezależny warsztat i laboratorium, w którym bada się różne drogi - nawet te ślepe. Ale bez zbadania ich, nie dowiemy się, że są ślepe.

Teologia akademicka, jest więc dla mnie pomocnicą kaznodziejstwa i duszpasterstwa - przygotowuje narzędzia, za których głoszenie na kazaniach kościół weźmie odpowiedzialność.

Nie istnieje więc bez wierzącego kościoła - bo jest dla wierzącego kościoła, by głosić Ewangelię żywą.

I cieszę się, że młody ksiądz Joseph Ratzinger miał na swoich niemieckich uniwersytetach tyle wolności, by móc napisać “Wprowadzenie w chrześcijaństwo”.


Galileusz przed Inkwizycją Rzymską

Cristiano Banti, XIX w.

./image.jpg



Udostępnij:

Poprzedni wpis
“Czy dzisiaj ktoś chciałby do Stołu Pańskiego przystąpić?” - to pytanie...
Następny wpis
Całuję rączki - czyli historia o tym, jak biskup w niesławie odchodził, a...