Przejdź do treści
Sola Scriptura To Bzdura
Wróć
“Czy dzisiaj ktoś chciałby do Stołu Pańskiego przystąpić?” - to pytanie...

“Czy dzisiaj ktoś chciałby do Stołu Pańskiego przystąpić?” - to pytanie...

“Czy dzisiaj ktoś chciałby do Stołu Pańskiego przystąpić?” - to pytanie zaskoczyło mnie podczas niedzielnego nabożeństwa w Diecezja Cieszyńska Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP (to największa pod względem wiernych ewangelicka diecezja, mieszka w niej ok. połowy wszystkich polskich ewangelików), gdyż na majówkowej rozpisce parafii jak byk stało, że Komunia Święta będzie celebrowana.

“Jedna osoba. Dziękuję. Rozpoczniemy więc nabożeństwo od spowiedzi.” - powiedział duchowny wodząc wzrokiem po zgromadzonym zborze.

Tą jedną osobą byłem ja :D

Ksiadz Marcin Luter, jak opisuje w swojej książce ks. Vilmos Vajta (pierwszy dyrektor wydziału teologicznego The Lutheran World Federation, liturgista i ekumeniczny obserwator rzymskokatolickiego Soboru Watykańskiego II), w swojej teologii dokonuje radykalnego odwrócenia perspektywy: msza jest otrzymywaniem, nie dawaniem.

Jest “beneficium” (dobrodziejstwem), a nie “sacrificium” (ofiarą).

Duchowny nie składa więc ofiary z Ciała i Krwi Chrystusa Bogu w jakiejś intencji. To Bóg sam daje SIEBIE nam w ofierze Ciała i Krwi Chrystusa.

Jedyne co Bogu możemy ofiarować to nasze dziękczynienie za ten dar.

To rozróżnienie “beneficium” od “sacrificium” widać również w tym, jak Reformator pisze o mszy - Gottesdienst, co dosłownie można przetłumaczyć jako Służba Boga.

I jeszcze jedna intuicja Reformatora - Sakrament jest obietnicą zbawienia - Słowem Bożym, które zbawia. Nowym i wiecznym testamentem. A skoro testamentem, to nabrało mocy w śmierci Testatora - Jezusa Chrystusa - w jedynej i ostatecznej ofierze Golgoty.

Obietnice są więc ważne, przypieczętowane Krwią przymierza (łac. testamentum) i nie da się do nich ani niczego dodać, ani niczego odjąć.

Nie da się też obietnicy uwierzyć za kogoś.

Stąd tak żywa Reformacyjna krytyka mszy za zmarłych.

Jestem więc wdzięczny Bogu i za to “beneficjum”, że mogłem w niedzielę krzepić duszę Jego zbawiennymi darami. I cieszę się, że społeczność Ciała i Krwi Chrystusa ostatecznie miały ze mną jeszcze dwie osoby <3

A ja “Die Theologie des Gottesdienstes bei Luther” księdza Vilmosa Vajty czytam dalej :)


“Czy dzisiaj ktoś chciałby do Stołu Pańskiego przystąpić?” - to pytanie zaskoczyło mnie podczas niedzielnego nabożeństwa w Diecezja Cieszyńska (to największa pod względem wiernych ewangelicka diecezja w KEA, mieszka w niej ok. połowy wszystkich polskich ewangelików), gdyż na majówkowej rozpisce tej parafii jak byk stało, że Komunia Święta będzie celebrowana.

“Jedna osoba. Dziękuję. Rozpoczniemy więc nabożeństwo od spowiedzi.” - powiedział duchowny wodząc wzrokiem po zgromadzonym zborze.

To byłem ja :D

Reformator, jak opisuje w swojej książce ks. Vilmos Vajta (pierwszy dyrektor wydziału teologicznego ŚFL, liturgista i ekumeniczny obserwator rzymskokatolickiego Soboru Watykańskiego II), w swojej teologii dokonuje radykalnego odwrócenia perspektywy: msza jest otrzymywaniem, nie dawaniem.

Jest “beneficium” (dobrodziejstwem), a nie “sacrificium” (ofiarą).

Duchowny nie składa więc ofiary z Ciała i Krwi Chrystusa Bogu w jakiejś intencji. To Bóg sam daje SIEBIE nam w ofierze Ciała i Krwi Chrystusa.

Jedyne co Bogu możemy ofiarować to nasze dziękczynienie za ten dar.

To rozróżnienie “beneficium” od “sacrificium” widać również w tym, jak Luter pisze o mszy - Gottesdienst, co dosłownie można przetłumaczyć jako Służba Boga.

I jeszcze jedna intuicja Reformatora - Sakrament jest obietnicą zbawienia - Słowem Bożym, które zbawia. Nowym i wiecznym testamentem. A skoro testamentem, to nabrało mocy w śmierci Testatora - Jezusa Chrystusa - w jedynej i ostatecznej ofierze Golgoty.

Obietnice są więc ważne, przypieczętowane Krwią przymierza (łac. testamentum) i nie da się do nich ani niczego dodać, ani niczego odjąć.

Stąd tak żywa Reformacyjna krytyka mszy za zmarłych.

Jestem więc wdzięczny Bogu i za to “beneficjum”, że mogłem w niedzielę krzepić duszę Jego zbawiennymi darami. I cieszę się, że społeczność Ciała i Krwi Chrystusa ostatecznie miały ze mną jeszcze dwie osoby

A ja “Die Theologie des Gottesdienstes bei Luther” księdza Vilmosa Vajty czytam dalej :)


Liturgia komunijna

Grace Lutheran Church

Tulsa, Oklahoma, USA

./image.jpg


Udostępnij:

Poprzedni wpis
Bałwochwalstwem (Abgötterei) dla Lutra była ówczesna zachodnia msza. Mocne? Ano...
Następny wpis
Czasami wiara wyraża się tylko prostym “tak” << w 2016 roku uratowało mi wiarę....