Luter jakoś tak nie lubił słowa “kościół” (Kirche). Ta siódma-woda-po-kisielu od greckiego oryginału została utożsamiona z instytucją i biurokracją,
Nie muszę szukać daleko - sam lekko się “triggeruję” gdy ktoś opisując relację chrześcijanina do Boga używa sformułowań w stylu “być blisko/daleko od Kościoła”. Kościołem się jest, Kościół się współtworzy.
Greckie “Ek kaleo” - “zwołuję” jest punktem wyjścia dla Luterskiego przekładu “ekklesia” na “zwołanie”, “zbór”, “zgromadzenie”, “społeczność”, “zebranie”, “gminę” (niem. Gemeinde lub Versammlung). Tak też Luter Mateusza 16:18 tłumaczy: “i na tej skale zbuduję moją >>Gemeinde<<”.
Rysuje się więc w myśli Reformatora zupełnie inna eklezjologia, niż rzymsko-średniowieczna - eklezjologia kościoła rozumianego jako zwołanej wspólnoty.
A kto woła?
A Duch Święty!
W trakcie tego tygodnia po Pięćdziesiątnicy towarzyszy mi właśnie “pneumatyczna” refleksja o Kościele.
W Małym Katechizmie Luter pisze, że to Duch Święty:
“całe chrześcijaństwo na ziemi powołuje, zgromadza, oświeca, uświęca i w prawdziwej, jedynej
wierze w Jezusa Chrystusa utrzymuje”.
W Dużym Katechizmie pojawia się porównanie Kościoła do “maleńkiej trzódki” (trochę złośliwości w stronę “papizmu” też się oczywiście pojawia, Luter nie przestaje być Lutrem :D):
“Wierzę, że na ziemi istnieje święta gromadka ludzi i zbór prawdziwie świętych, którego jedyną głową jest Chrystus; zgromadzony przez Ducha Świętego, trwa on w jednej wierze, myśli i przekonaniu, obdarzony różnymi darami, lecz zgodny w miłości, bez podziałów i rozdarcia.
I ja jestem jego cząstką i członkiem, współuczestnikiem, mającym udział we wszystkich dobrach, jakie posiada, wprowadzony i wcielony do niego przez Ducha Świętego przez to, iż słuchałem i nadal słucham Słowa Bożego, które otwiera wstęp do niego.
[…] I tak aż do sądnego dnia pozostanie Duch Św. z chrześcijaństwem, czyli ze zborem świętych, przez który przyprowadza nas do Chrystusa i którym się posługuje, aby Słowo rozbrzmiewało i było opowiadane; przez nie zaś sprawia i pomnaża uświęcenie, by zbór codziennie rósł i wzmacniał się w wierze, i wydawał owoce, jakie On (Duch Święty) rodzi.”
Super jest ten fragment Dużego Katechizmu 🔥
Duch Święty w naszej liturgii jest też obecny w… kancjonałach. Luterańskie nabożeństwo nie ma “oprawy muzycznej” - muzyka zboru jest jego nieodłączną częścią.
A że równiutko 350 lat temu zmarł mój ulubiony teolog nieakademicki - Paul Gerhardt - poeta i hymnopis, to w komentarzu załączam wam jego pneumatologiczny chorał ‘Wstąp do bram serca mego” ŚE230
- Wstąp do bram serca mego,
o Duchu zagość w nim,
w zaraniu życia tego.
Tyś mnie poświęcił chrztem;
przyjdź, zacny Panie znów,
coś z Ojcem w społeczności
i z Synem jest w równości,
swe dary dzisiaj wznów.
- Ty całe nasze życie
po myśli swojej zmień,
aż gdy nam zdać go przyjdzie
do śmierci rąk w jej dzień.
Dopomóż wtedy sam
dokończyć bieg w radości,
do wiecznej przejść błogości
przygotowanej nam.
Modlitwa przed posiłkiem
Kościół Niemiecki w Sztokholmie, XX w.
