Przejdź do treści
Sola Scriptura To Bzdura
Wróć
Gdy przeciętny Polak słyszy słowo "episkopat" ma pewnie od razu na myśli zbór,...

Gdy przeciętny Polak słyszy słowo "episkopat" ma pewnie od razu na myśli zbór,...

Gdy przeciętny Polak słyszy słowo “episkopat” ma pewnie od razu na myśli zbór, przepraszam, zbiór starszych panów z różowymi czapeczkami na głowach, którzy czasami wysmarują mniej lub bardziej ciekawy list, który przeciętny proboszcz z ulgą przyjmie jako wybawienie od konieczności pisania własnego kazania :D (no dobra, wyzłośliwiam się 😅).

Kończący się czerwiec to w luterańskiej rodzinie pierwsza rocznica ważnego ekumenicznego i “episkopalnego” wydarzenia. W czerwcu ubiegłego roku Kościół Ewangelicko-Luterański Bawarii i Kościół Episkopalny (amerykańska tradycja anglikańska) podpisały w Kościele Mateuszowym w Monachium dokument zawiązujący pełną komunię kościelną bez żadnych dodatkowych warunków.

Bez konieczności “reordynacji” biskupich wg. rozumienia anglikańskiego, bez konieczności obecności anglikańskich biskupów przy ordynacjach biskupich nowych luterańskich biskupów.

Przyglądając się losom tego mniejszościowego kościoła w większości katolickim landzie Bawarii, biorąc pod uwagę trudny i burzliwy okres frankońskiej (historyczny luterański region, obecnie w landzie Bawaria) Reformacji, episkopalianie uznali, że wszystkie funkcje, które należą w ich teologii do kompetencji biskupa (nadzór nad duchownymi, nad sprawowaniem sakramentów, ordynacje nowych duchownych, wizytacje parafii, troska o czystość zwiastowanej Ewangelii) zostały w Ewangelicko-Luterańskim Kościele Bawarii zachowane, choć nie w historycznej ciągłości osobowej - żaden z ówczesnych biskupów tamtejszych nie poparł Reformacji.

Nie mieli z resztą ku temu powodów - Reformacja chciała odebrać biskupom ich książęcą władzę świecką i kazać zajmować się jedynie kościołem. Dopiero poreformacyjny Sobór Trydencki zmusił rzymskokatolickich biskupów by urzędować w swoich diecezjach i wizytować parafie.

W sytuacji wyjątkowej, rolę biskupowania przejęli książęta, rady miejskie, konsystorze, synody, dziekani oraz superintendenci. Urząd biskupa krajowego (“Landesbischof”) pojawia się w tamtejszym kościele w 1933 roku.

Amerykańscy anglikanie uznali po prostu, że funkcja “episkopowania” nad kościołem przetrwała w kościele landowym Bawarii, choć ze względów historyczno-politycznych przetrwała w innej formie niż w Anglii czy w Skandynawii. Obecnie jednak, w innych realiach historycznych i politycznych, kościół ten doszedł do tej formy urzędu biskupa, która jest akceptowalna przez aberykańskich anglikanów bez dodatkowych warunków.

To historyczne porozumienie, niewymagające żadnych okresów przejściowych (jak na przykład porozumienie amerykańskich anglikanów z amerykańskimi luteranami), nazwano “Porozumieniem Augsburskim” (ang. Augsburg Agreement, niem. Augsburger Abkommen)

Załączam Wam również episkopalian śpiewających po angielsku lutrowy chorał “Warownym grodem” (niem. “Ein feste Burg”, ang. “A mighty Fortress”)


Biskup Christian Kopp, głowa Kościoła ewangelicko-luterańskiego w Bawarii (po lewej), i biskup przewodniczący Sean Rowe podpisali Porozumienie Augsburskie 7 czerwca po celebracji eucharystycznej w wigilię Zesłania Ducha Świętego w kościele luterańskim św. Mateusza w Monachium. Fot: Episcopal News Service

./img.png



Udostępnij:

Poprzedni wpis
Witamy za Tybrem, bracia lefebryści! Mamy tu wiarę, zbawienie, sakramenty,...
Następny wpis
Czy luteranie znoszą jaja? Nie, ale je wysiadują! Luter z wielkim ptakiem...