Tak to jest, gdy się buduje na człowieku, a nie na Jezusie - tak dramę z lefebrystami podsumował GOTTESDIENST, portal o liturgii i teologii luterańskiej związany z drugim co do wielkości kościołem luterańskim w USA - LCMS. Ostatnio wynaleźli tam tekst arcybiskupa Petera Richarda Kenricka, pierwszego metropolity St. Louis. Rzymskokatolickiego arcybiskupa.
W duchu toczącej się dyskusji o nieomylności i uniwersalnej jurysdykcji papieża (XIX w.) rzymski duchowny pisze coś, co aż wprawiło mnie w osłupienie. Arcybiskup Kenrick pisze:
Uznaję prymat biskupa rzymskiego w Kościele powszechnym, zarówno pod względem honorowym, jak i jurysdykcyjnym. Powiadam: prymat, a nie panowanie. O tym zaś, że prymat ten przysługuje mu jako następcy Piotra, od samego początku świadczy cała tradycja Kościoła. I opierając się wyłącznie na sile tego świadectwa, przyjmuję go jako absolutnie pewną zasadę i dogmat wiary. Zaprzeczam jednak, by ktokolwiek, kto pragnie pozostać wierny regule interpretacji nakazanej nam w wyznaniu wiary złożonym na otwarciu tego Soboru (Watykańskiego I, przyp. SSTB), a także tak często przy innych okazjach, mógł dowieść tego na podstawie słów Pisma Świętego. Prawdą jest, że kierując się zasadami egzegezy, wyznawałem wcześniej przeciwny pogląd… Jednak po głębszym zbadaniu tej kwestii uznałem, że należy tę interpretację porzucić. Powodem mojej zmiany stanowiska jest to, co następuje: Nałożona na nas reguła interpretacji biblijnej brzmi tak: Pisma nie wolno interpretować wbrew jednomyślnej zgodzie Ojców (Kościoła). Wątpliwe jest, czy można znaleźć jakikolwiek przykład takiej jednomyślności. Wobec tego braku zasada ta wydaje się jednak nakładać na nas obowiązek podążania w kwestii interpretacji Pisma za zdaniem większości Ojców, które zdawałoby się zbliżać do jednomyślności. Przyjmując tę regułę, jesteśmy zmuszeni porzucić powszechną współczesną wykładnię słów: »Na tej skale zbuduję mój Kościół«.
Później autor artykułu, ks. Stefan Gramenz podsumowuje w punktach różnorodne i czasami sprzeczne opinie Ojców, które zebrał ok. 150 lat temu arcybiskup St. Louis:
-
„Kościół został zbudowany na Piotrze” – 17 Ojców, w tym Orygenes, Cyprian, Hieronim, Hilary, Cyryl Aleksandryjski, Leon Wielki i Augustyn.
-
„Kościół został zbudowany na wszystkich apostołach, których Piotr reprezentował na mocy prymatu” – 8 Ojców, w tym Orygenes, Cyprian, Hieronim, Augustyn i Teodoret.
-
„Słowa »Na tej skale itd.« należy rozumieć jako odnoszące się do wiary, którą wyznał Piotr – że ta wiara, to wyznanie wiary, przez które wierzymy, że Chrystus jest Synem Boga żywego, jest wiecznym i niewzruszonym fundamentem Kościoła” – 44 Ojców i doktorów (Kościoła), w tym Grzegorz z Nyssy, Cyryl Aleksandryjski, Chryzostom, Teofilakt, Hilary, Ambroży, Leon i Augustyn.
-
„Słowa »Na tej skale itd.« należy rozumieć jako odnoszące się do tej skały, którą wyznał Piotr, to jest do Chrystusa – że Kościół został zbudowany na Chrystusie” – 16 Ojców i doktorów.
Rzymski purpurat konkluduje:
O ile nie jest rzeczą pewną, że pod pojęciem skały należy rozumieć apostoła Piotra w jego własnej osobie, a nie w charakterze głównego apostoła przemawiającego w imieniu ich wszystkich, słowo to nie dostarcza absolutnie żadnego argumentu – już nie mówię, że na dowód nieomylności papieskiej, ale choćby na poparcie prymatu biskupa Rzymu.
Artykuł księdza Gramenza załączam poniżej. Jest pisany trochę z pozycji wyższości wobec posoborowego kościoła rzymskiego, ale LCMS to kościół bardzo konserwatywny, taki a’la tradsowski. Przykładowo, na konwencji z 2019 roku ogłosili, że świat powstał w 6 naturalnych 24-godzinnych dni. Ale pomimo tego, artykuł jest ciekawy. Osobiście lubię wyjść ze swojej bańki, bo to poszerza horyzonty.
Mnie tam egzegeza kamykowo-skałowa z Mateusza 16 nie grzeje. Bo nawet gdybym chciał dosłownie i po rzymsku interpretować, że Jezusowi chodzi o Piotra, to nie ma tam ani słowa o nikim innym. Jest tylko pierwszy z apostołów, żadnych hipotetycznych “następców”. Bo dowodów historycznych na to, że Piotr był nadzorcą (episkope, biskupem) w Rzymie nie ma. Pierwszy pisze o tym Ireneusz, ale jednym tchem wymienia Piotra i Pawła. No i czyni to około 150 lat po ich rzekomym episkopowaniu w Rzymie. Mamy również wzmianki o kolegium prezbiterów, które zarządzało rzymskim zborem. Pisał o tym m.in. profesor Wiśniewski z Wydziału Historii Uniwersytetu Warszawskiego, o czym opowiadałem w notatce #305.
Załączam też moją ulubioną pieśń o tej tematyce - “The Church’s one foundation”, autorstwa anglikańskiego księdza Samuela Johna Stone’a. W naszym śpiewniku mamy do tej melodii pieśń “Na skale Kościół stoi”, ale gdy porównuję polskie tłumaczenie z angielskim oryginałem, czy z niemieckim tłumaczeniem, to wychodzi mi, że to trochę inna pieśń. Załączam więc dosłowne tłumaczenie:
1 Jedynym fundamentem Kościoła jest Jezus Chrystus, jego Pan; jest on Jego nowym stworzeniem, przez wodę i Słowo; z nieba zstąpił i odszukał go, by uczynić swoją świętą Oblubienicą; własną krwią go nabył, i za jego życie poniósł śmierć.
2 Wybrany z każdego narodu, a jednak jeden na całej ziemi, jego prawem zbawienia: jeden Pan, jedna wiara, jedne narodziny; jedno święte Imię błogosławi, jeden święty pokarm spożywa, i ku jednej dąży nadziei, obdarzony wszelką łaską.
3 Kościół nigdy nie zginie! jego drogi Pan, by go bronić, prowadzić, wspierać i miłować, jest z nim aż do samego końca; choć są tacy, którzy go nienawidzą, i fałszywi synowie w jego łonie, przeciwko wrogowi i zdrajcy on zawsze będzie triumfował.
7 O szczęśliwi i święci! panie, daj nam łaskę, abyśmy jak oni, cisi i pokorni, mogli na wysokościach zamieszkać z Tobą; tam, za krańcowymi górami, gdzie w pięknych dolinach, Oblubienica z Tobą, przy żywych źródłach, będzie przebywać na wieki!
Chrystus (w ołtarzu), Anioł z chrzcielnicą (przed ołtarzem)
Bertel Thorvaldsen, XIX w.
Kościół Naszej Pani w Kopenhadze (Vor Frue Kirke)
Fot. LEX, duńska encyklopedia narodowa

Pieśń: