Bo to włochata kobieta była! - Można by sparafrazować wypowiedź z pewnego polskiego filmu. Włochata Maria Magdalena to wybitnie zachodnia ikonografia. Jest to oczywiście związane z zachodnim mitem, jakoby Apostołka Apostołów była wcześniej “jawnogrzesznicą”. Ten mit utrwalił się w VI wieku, dzięki papieżowi Grzegorzowi Wielkiemu i trwał w Rzymie aż do połowy ubiegłego wieku, do przemian po Soborze Watykańskim II. Na anglojęzycznej Wikipedii znalazłem też informację, że Luter i Zwingli, w przeciwieństwie do Kalwina, też łączyli trzy Marie w jedną :D
O ikonografii włochatej Marii usłyszycie w podkaście Tygodnika Powszechnego, gdzie Magdalena Łanuszka z bloga Posztukiwania opowiada o tym włochatym zjawisku. Załączam link pod postem.
Niemały skandal jednak wybuchł, gdy w 2003 roku magazyn Time napisał, że Luter wierzył, że Maria Magdalena była żoną Jezusa. Śledztwo przeprowadzone przez magazyn Christian Century znalazło winowajcę: w amerykańskim wydaniu dzieł Reformatora łacińskie sponsum przetłumaczono na małżonek zamiast na coś bardziej odpowiadającego średniowiecznemu znaczeniu, coś w stylu ukochany, oblubieniec.
Luter pisze:
Przybyła wcześniej o świcie i z przedwczesnym pośpiechem, i wołała, i wzywała swego ukochanego [sponsum] o wiele cudowniej duchem niż ciałem. Ale myślę, że tylko ona mogłaby z łatwością wyjaśnić Pieśń nad Pieśniami.
Jak pewnie wiecie, w osobistej pobożności posługuję się starokościelnym kalendarzem liturgicznym zza Odry, więc choć w Kościele Ewangelicko-Augsburskim formalnie mamy dziś Dzień Marii Magdaleny, to w moim Tagzeitenbuch’u mamy dziś liturgiczne wspomnienie Marii Magdaleny, z hasłem dnia takim samym, jakie przysługuje Ewangelistom.
Pszypadeg? Nie sądzę.
I właśnie Pieśń nad Pieśniami liturgia podaje jako czytanie starotestamentalne:
Szukałam i nie znalazłam
Zestawia je z moim kochanym fragmentem z Jana 20, kiedy Maria szuka Go. I nie znajduje. Ale to ON ją znajduje. Luter w swoim kazaniu z 19 czerwca 1529 roku zwraca uwagę na proste imię, którym się do Apostołki Apostołów zwraca, swoim zwykłym głosem, którym rozmawiał z nimi gdy ich nauczał:
Mario!
Ona zaś odpowiada prostym
Rabbuni!
Odnajduję w tej scenie swoją własną drogę.
Szukałem Pana na filozofii i nie znalazłem.
Ale on znalazł mnie.
Załączam Wam też mój ulubiony renesansowy motet o Marii Magdalenie, tym razem oparty o relację Mateusza: Maria Magdalena i inna Maria…
Relief św. Marii Magdaleny unoszonej przez anioły
Kościół pw. św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Toruniu,
ok. 1400,
Fot. J. Raczkowski, M. Jakubek-Raczkowska

Podkast Tygodnika Powszechnego:
https://www.tygodnikpowszechny.pl/sztuka-powszechnie-nieznana-17-o-maly-wlos-168399
Kazanie Lutra: https://archive.org/details/werkekritischege28luthuoft/page/454/mode/2up
Motet: