Nie tylko lefebryści lubią schizmy. Anglikanie też.
I nie mam na myśli pączkujących kolejnych “prawdziwie anglikańskich anglikanów”, bo i w każdym wyznaniu znajdziemy właśnie schizmatyków utrzymujących, że prawda trwa tam gdzie oni.
Dziś opowiem wam o schiźmie w Kościele Anglii, której poświęcono pierwszą anglikańską konferencję z Lambeth (zwoływanego raz na dekadę spotkania globalnej rodziny anglikańskiej).
W 1853 roku do życia powołana zostaje anglikańska diecezja Natal w angielskiej kolonii w Afryce Południowej. Była to diecezja Kościoła Anglii, wtedy bowiem kolonia ta nie miała swojego autokefalicznego kościoła. Jej pierwszy biskup John William Colenso, dał się poznać jako gorliwy misjonarz Zulusów. Przetłumaczył na ich język Nowy Testament.
Biskup Colenso był biblistą i matematykiem. I w dotychczasowej wykładni Starego Testamentu coś mu się nie dodawało.
W czasach przed szerokim stosowaniem metody historyczno-krytycznej, jego argumenty przeciwko dosłownej interpretacji dzieła sześciodniowego stworzenia, wieku Ziemi, potopu, eksodusu, czy krwawych historii z Księgi Jozuego, spotkały się z ogromnym sprzeciwem establishment Kościoła Anglii.
Biskup Kapsztadu (dalej wewnątrz Kościoła Anglii) oskarżył biskupa Colenso o herezję i ogłosił, że tron biskupi diecezji Natal jest pusty.
Biskup Colenso odwołał się od tej decyzji do świeckiej władzy (angielski kościół po dziś dzień nie jest odseparowany od niej), która uznała, że biskup Kapsztadu nie ma prawa ingerować w kompetencje biskupa innej diecezji. Postanowił więc wyświęcić innego duchownego na biskupa, powołując do życia konkurencyjną diecezję z konkurencyjnym biskupem.
DRAMA była ogromna.
Poruszony schizmą Samuel S. Stone napisał kilka hymnów o wyznaniu wiary. “The Church’s one foundation” oparł na artykule poświęconym Kościołowi. Swoje tłumaczenie “Kościoła fundamentem”, jak mi się wydaje, wierniejsze oryginałowi niż wersja “Na skale kościół stoi”, zamieszczam poniżej.
W zakładce “Kancyonał” znajdziecie tekst oryginalny oraz teologiczne pojęcia, które chciałem przybliżyć polskojęzycznym śpiewającym, wraz z odniesieniami do Biblii. Znajdziecie tam również nuty, nagranie oraz interaktywny odtwarzacz, gdybyście chcięli poćwiczyć.
Miłej modlitwy śpiewem :)
Kościoła fundamentem jest tylko Chrystus Pan. Zbór wodą, sakramentem ma nowy żywot dan. Pan z niebios zszedł i obrał oblubienicą swą, za którą życie oddał, za którą spłynął krwią.
Choć zwołan z całej ziemi, to jednak jeden jest. Bóg swoich praw nie zmieni: dał jeden tylko chrzest; Pan jeden, jedna wiara, i jeden pokarm dał; i ku jednej nadziei łaskami drogę słał.
Kościoła nic nie zmoże, w opiece Pan go ma. Prowadzi przez bezdroże, po kres sam przy nim trwa. Choć solą w oku wrogom, i synom, w których fałsz; Kościoła nie przemogą bo chroni go Bóg nasz.
Pośrodku trudów, znoju, wśród wojen i wśród trwóg, wiecznego mu pokoju, udzielić pragnie Bóg, By chwały wizja błoga, co Pan przed oczy śle, zwycięstwa mocy Boga, spełniła rychło się.
Zbór z Bogiem swym trwa w unii, przez wszystkie swoje dnie, w mistycznej jest komunii z pogrążonymi w śnie. W zwycięskim już Kościele tak oni, jak i my, znajdziemy mieszkań wiele, gdzieś, Dobry Ojcze, Ty.
Witraż “Chrystus triumfujący nad ciemnością i złem”
Gabriel Loire, XX w.
Katedra Świętego Jerzego w Kapsztadzie
