Przejdź do treści
Sola Scriptura To Bzdura
Wróć
Bożenko, ale Ty nic nie szykuj! Po coś tyle naszykowała?! - scenka rodzajowa z...

Bożenko, ale Ty nic nie szykuj! Po coś tyle naszykowała?! - scenka rodzajowa z...

Bożenko, ale Ty nic nie szykuj! Po coś tyle naszykowała?! - scenka rodzajowa z ciocinych imienin może być i ewangelickim kazaniem! I to jeszcze podpartym Ojcami i Reformatorami.

A że pogoda dopisuje, wybieram się na grilla, to o Wniebowzięciu Panny Marii napiszę. A że kraj “maryjny”, to do polskiego kaznodziei sięgam.

W XVII jednym z najważniejszych luterańskich kaznodziejów na ziemiach ówczesnej polski był x. Samuel Dambrowski.

W swojej “Postylli chrześcijańskiej” zawarł kazania na wspomnienia Panny Marii, Apostołów, Archaniołów itd. Nie, by prosić ich o wstawiennictwo, bo tego jako ewangelicy nie robimy, lecz by stawiać ich za przykład chrześcijańskiego życia.

Swoje kazanie na Wniebowzięcie Panny Marii ks. Dambrowski rozpoczyna od przypomnienia ewangelickiej nauki, że jest to pobożna opinia, a nie żaden dogmat wiary, gdyż:

O tym rożne są między Doktorami Kościelnymi opinie

Reformacyjnym zwyczajem, kaznodzieja powołuje się na “Greków” (tj. prawosławnych) i pisze, że jako luteranie możemy ich wiarę we wniebowzięcie tolerować, gdyż:

Pierwsza, nie jest to przeciw żadnemu artykułowi wiary naszej Chrześcijańskiej, i nic nie odejmuje temu, co nam do zbawienia wierzyć rozkazano.

oraz

Druga, o podobne przykłady w piśmie nie trudno. Enoch i Eliasz, z duszą i z ciałem do nieba są wzięci.

A co z tym “bożenkowym naszykowaniem”?

Tekst kazalny na to wspomnienie, to Łukaszowa Ewangelia o gościnności Marty i Marii.

Luterański ksiądz pisze, że zarówno Bazyl, jak i Cyryl, bardzo dosłownie rozumieją Jezusowe “potrzeba tylko jednego”: Maria za dużo jedzenia naszykowała :D

W kazaniu pojawia się też porównanie odwiedzin Jezusa u Marty i Marii do Komunii Świętej. Duchowny ubolewa nad “wielką ślepotą wielu ludzi”, którzy lekceważą możliwość przyjęcia Chrystusa w Świętej Wieczerzy.

Jest i wątek zielarsko-zabobonny:

x. Dambrowski krytykuje święcenie ziół i ludowe o tym wyobrażenia. Kaznodzieja krytykuje modlitwy, w których prosi się, aby poświęcone zioła dawały “duszne jako i cielesne zdrowie”. Luteranin twardo stąpa po ziemi i przypomina, że Bóg dał ziołom naturalną moc leczenia ciała, ale uleczenie duszy to wyłączna zasługa Jezusa. Ujmuje to pięknym i dobitnym zdaniem:

Bo nie ziele, ale krew Chrystusowa oczyszcza nas od wszelakiego grzechu.

W mojej luterańskiej Liturgii Godzin o Wniebowzięciu słów już nie ma. Dambrowski zaśnięcie Bogarodzicy porównał do śmierci Mojżesza, którego przejście też ukrył przed naszymi oczami. Wspominałem dziś więc nauczycielkę pokory i posłuszeństwa Słowu Bożemu - matkę Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Bez względu co dziś świętujecie, czy wspominacie - link do “Postylli Chrześcijańskiej” znajdziecie poniżej.


Zaśnięcie Bogurodzicy

Jakub Sobczak, Pracownia Kraska

./img.jpg


Postylla Xiędza Dambrowskeigo, Tom II, strona 260.

https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publication/597735/edition/517514/content


Udostępnij:

Poprzedni wpis
Wydawać by się mogło, że bardziej konserwatywne ewangelickie kościoły powinny z...
Następny wpis
Rzymski katolik to złe towarzystwo dla nastoletniego ewangelika. Takie opinie...