Wspominany dziś apostoł Jakub Większy (lub Starszy) należał do grona pierwszych, którzy za wiarę w Chrystusa zapłacili krwią.
W hiszpańskiej miejscowości Santiago de Compostela (Santiago to hiszpański wariant imienia Jakub, pochodzący od Świetego Jakuba właśnie: Sant Iago) znajduje się kościół, który od setek lat jest celem pielgrzymkowych szlaków Drogi Świętego Jakuba.
W średniowieczu za odbycie pielgrzymki bardzo często można było zdobyć odpust (a więc nie tylko je sprzedawano). Reformacja odrzuciła naukę o odpustach, zaś ewangelickie chrześcijaństwo dawało pociechę pewności zbawienia wszystkim wierzącym w Chrystusa - z Jego łaski, przez w Niego wiarę.
Reformacja luterańska podkreślała, że żadne nasze działania nie wysłużą nam więcej łaski od Pana, toteż pielgrzymki nie mogą być “lepszą” formą duchowości. Stąd też bierze się podejrzliwość luteran do tej formy praktyk religijnych.
Podejrzliwość nie oznacza jednak bezmyślnej krytyki i potępienia takich praktyk, czego przykładem niech będzie 42-dniowa wędrówka po “Camino de Santiago”, którą odbyła ostatnio luterańska ksiądz Nadia Bolz-Weber
Zdjęcie z “Camino de Santiago”
fot.: Nadia Bolz-Weber
