Widzialne Słowo - tym określeniem luterański teolog Jerzy Sojka nazywa sakramenty, podkreślając w ten sposób definicję sakramentu, którą luteranie przyjęli od Augustyna z Hippony.
Liturgia, którą Luter wprowadził do Wittenbergi (jak już pisałem, luteranizm nie ma jednolitej liturgii) podkreślała to jeszcze dosadniej.
W średniowieczu, a obecnie w tzw rycie “trydenckim”, podczas liturgii lekcja i Ewangelia były śpiewane, słowa konsekracji zaś recytowane po cichu.
Luter, który jako mnich, musiał sprawować tak liturgię godzin jak i liturgię mszy, wykorzystał swoje liturgiczne doświadczenie monastyczne oraz znajomość łaciny, by poza klasztorne mury wydobyć piękno zwiastowanego w liturgii Słowa Bożego.
Cóż więc takiego zrobił?
By podkreślić, że Eucharystia jest Ewangelią, która niejako “stała się ciałem”, słowa konsekracji poleca w Wittenberdze śpiewać na tę samą melodię, co Ewangelię <3
Jeszcze nie zdażyło mi się uczestniczyć w Kościół Ewangelicko-Augsburski (Luterański) w Polsce w nabożeństwie, w którym Słowo Boże byłoby śpiewane, choć na Wielki Piątek Śpiewnik Ewangelicki przewiduje możliwość zaśpiewania Pasji.
Jeden z obserwujących podrzucił mi jednak nabożeństwo luterańskie, z ECAV LM - evanjelická cirkev Lipt.Mikuláš na Słowacji, gdzie duchowna śpiewa Ewangelię.
Link z znacznikiem czasu załączam w pierwszym komentarzu.
Bardziej od siebie:
To właśnie kocham w liturgii, że pozwala mi uczestniczyć w Boskich tajemnicach, przy pomocy ziemskich środków wyrazu. Że te drobne symbole, melodie pomagają wyrazić coś tak trudnego do pojęcia rozumem.
Dlatego będąc ewangelikiem z wyboru, tęsknię do części praktyk liturgicznych Kościoła Rzymskiego, który ciągle uważam za swój dom rodzinny, a których polski Kościele Ewangelicko-Augsburskim nie ma w swoich zwyczajach.
Konsekracja wina,
zdjęcie z bloga ks Sigurdura Arni Thordarsona,
Kirkjan - Kościół Islandii
