W polskim luteranizmie z niedzielną Eucharystią jest trochę jak z Lotto - nie wiesz na co trafisz 😅
Informacje na stronach internetowych często są nieaktualne, stąd też jeżeli w osobistej duchowości tęskni się do Ciała i Krwi Pańskiej, można się zdziwić.
Bez względu na sakramentalną “rozpiskę”, zawsze się cieszę gdy wchodzę do kościoła i widzę naczynia liturgiczne na ołtarzu, które zwiastują, że niebawem wydarzy się cud, którego rozum nie pojmuje.
Część polskich parafii używa welonu w kolorze liturgicznym dnia, którym to welonem nakrywa się kielich.
Dziś jednak o innych szatach i innych zwiastunach Eucharystycznego cudu na naszych ołtarzach:
jeden z nieluterańskich obserwujących ( <3 ), podrzucił mi historię o ubiegłowiecznym zwyczaju praktykowanym w części Den norske kirke.
Gdy niedzielne nabożeństwo miało mieć Wieczerzę Pańską, na ołtarzu znajdował się… ornat (te do tej pory występują w części kościołów luterańskich na świecie).
Po skończonym kazaniu, duchowny zakładał ten ornat, aby w nim sprawować Eucharystię.
Ołtarz z XVII-wiecznego drewnianego kościoła w Egersund, Norwegia.
Ołtarz namalowany został przez urodzonego w Niemczech Petera Reimersa, który na początku XVII wieku działał na terenie Norwegii i jest to przykład renesansu stavangerskiego.
